Sieć moli książkowych

Bartek Raciborski
(4 mar 2007, 21:47)

W relacji z ostatniego spotkania z cyklu Innowatorium, Marcin Jagodziński pisze o portalu społecznościowym dla ludzi czytających książki, którego zapowiedź przedstawiła Ida Rolek. Marcin mocno wątpi w powodzenie takiego przedsięwzięcia nazywając go “Amazonem bez sprzedaży książek”, gdyż oferować miałby wszystko to, co oferuje już Amazon. Poza właśnie sprzedażą.

Mimo to w światowym webie tego typu serwisy rozwijają się w najlepsze, a część z nich ląduje na celowniku dużych księgarni. Plotki sprzed kilku dni mówią o tym, że Amazon zainwestował milion dolarów w Shelfari. Pól roku temu AbeBooks przejęło znaczący pakiet akcji LibraryThing. Coś jednak sprawia, że firmy typu Amazon kupują firmy typu Amazon-bez-sprzedaży.

Istotną cechą tego typu witryn jest właśnie to, że nie są przede wszystkim platformą sprzedażową. Recenzje książek, wishlisty, ownlisty, rekomendacje – to wszystko funkcjonalności, które ma lub może mieć każda księgarnia online, jednak w Amazon zawsze będą to zepchnięte na mniejszy lub większy margines dodatki. Ludzie przychodzą do Amazon po to, żeby kupować, a nie żeby dyskutować o książkach. Serwisy typu Shelfari mają szansę przyciągnąć miliony tych użytkowników, którzy nigdy nie napisaliby recenzji na stronie księgarni, bo do księgarni przychodzą po prostu na zakupy. Zauważają to duże księgarnie webowe i jak widać z dużym refleksem reagują na rozwój takich serwisów.

Jeśli Odia.pl uda się zbudować społeczność aktywnych czytelników, na pewno będzie łakomym kąskiem dla Merlin lub Empiku – w kontekście przejęcia, patronatu lub podziału zysków ze sprzedaży – a przecież są to witryny z największymi obrotami w całym polskim e-commerce.

0 skomentuj
zasubskrybuj RSS bloga

Przeczytaj także:

Brak komentarzy

RSS komentarzy, Trackback

Skomentuj