Plotki z Gazety
Gazeta.pl się rozplotkowała. Plotek to nowa produkcja Agory, która wchodzi na rynek zdominowany przez Pudelka, z którym próbują konkurować Kozaczek, Vipnews i jeszcze kilka mniejszych serwisów.
Pierwszy rzut oka na stronę Plotka to wrażenie dziwnej pustki. Na stronie jest bardzo wiele wolnej przestrzeni – nie jest to coś, do czego przyzwyczaiła nas Gazeta.pl i jest na pewno inaczej niż u konkurencji, może poza Światem Vipa. Czy jest to zamierzone i zostanie w takiej formie, czy raczej efekt pośpiechu i w przyszłości się zmieni, przekonamy się zapewne niebawem. Na pośpiech wskazywać mogą takie rzeczy, jak choćby brak RSS. Kto w dzisiejszych czasach wypuszcza serwis bez RSS? Zwłaszcza serwis, który nie oferuje treści niezbędnych do życia (przynajmniej dla niektórych) i który może mieć sporo osób odwiedzających go od przypadku do przypadku, a nie obowiązkowo codziennie. Obecność w czytniku RSS pozwalałaby na pewno takie przypadki uprawdopodobnić.
Sama forma witryny przypomina bardziej bloga, podczas gdy konkurencja raczej stara się upakować na stronie głównej jak najwięcej różnych treści, żeby móc zapełnić czas odwiedzającym i podsuwać im bardzo wiele kuszących treści, w które mogą klikać i klikać i klikać. Ciężko mi oceniać target tych serwisów, bo sam się do niego nie zaliczam, ale mam wrażenie, że podejście Pudelka może być skuteczniejsze – targetem są chyba osoby dysponujące raczej większą niż mniejszą ilością wolnego czasu i zadaniem strony głównej serwisu plotkarskiego powinno być dostarczenie im jak największej ilości propozycji na wypełnienie tego czasu. Plotek w moim odczuciu się z tym mija – jest niby chmura tagów i lista najczęściej czytanych treści, ale nie mam wrażenia, że gdybym miał dużo wolnego czasu i szukał plotek z życia gwiazd, to mógłbym się tu zrealizować. Czy Plotek zdobędzie rynek, przekonamy się w nadchodzących miesiącach.
Fajnym pomysłem są kanały, komunikowane w górnej belce nawigacyjnej, w rodzaju “Zgadnij kto to”, grupujące treści określone danym tagiem. Fatalnym błędem jest brak RSS – zwłaszcza, jeśli struktura serwisu tak wyraźnie nawiązuje do bloga z liniowym układem notka za notką i raczej bez zbyt wielu treści pobocznych.
Po czterech minutach chodzenia po serwisie natrafiłem na perełkę tekstową, która strasznie mnie urzekła.
19 marca 1980 roku urodziła Mikuni Shimokawa, japońska piosenkarka (wierzymy) i autorka tekstów (wątpimy).
Piszemy o niej, bo nieźle wygląda i coś tam śpiewa – a więc spełnia wymagania naszego ambitnego serwisu. Wszystkiego najlepszego!
Samokrytyka i autoironia to bardzo cenne cechy, ale wyrażone w tej formie wywołały w mojej wyobraźni obraz poważnego dziennikarza, któremu kazano pisać bzdury do tego serwisu i który zastanawia się, za jakie grzechy. Można tu wyczuć opinię autora, według której w kontekście ambicji znacznie większy dystans jest między nim a serwisem, niż między serwisem a odbiorcą. :-)
Przeczytaj także:
- Downtime Gazety
- Nowy partner Agory – VideoJug w Gazeta.pl
- Portale przejmują startupy – Photoblog.pl w Agorze, TestWiedzy.pl w WP
- Gazeta.pl kupiła domenę za 73 tysiące złotych… dla bloga
- Polskie portale to tabloidy (oraz co ma do tego cyklon w Birmie)
Komentarze (2):
Dyskusja na innych blogach (trackbacks):


dzięki! tyle się dzieje, a ja ciągle tylko Pudelek i Pudelek… ;)