Apple a Microsoft, czyli historia komputerów jakie znamy dziś
Artur Kurasiński napisał o debacie Steve Jobsa i Billa Gatesa w All Things Digital. Jeśli ktoś jeszcze nie oglądał, to gorąco polecam.
Przy okazji mała reklama. Osoby, które subskrybują wyłuskane przeze mnie i polecane artykuły spośród znalezionych w RSS, miały szansę obejrzeć ten materiał już dwa tygodnie temu. Listę oraz kanał RSS znajdziecie w prawej kolumnie.
Piszę o tym, bo mam nieco odmienne niż Artur wrażenia. Artur widział spotkanie lizusowskie przepełnione komplementami, a ja widziałem sporo dowcipnych docinków, bardzo subtelnych ale wyczuwalnych. Napięcie wisiało w powietrzu. Natomiast ja chciałem nie o tym, a o tym:
Najpierw Mac dał się “zgwałcic” (jak pisali niektorzy fanatyczni wyznawcy Mac’a) Intelowi a pare dni temu Jobs oglosil Safari na platformie Windows. Wiadomo, że chodzi o kasę i to dużą tym bardziej, że Gates ostatnio woli szukać sojuszników w walce z Google. Jobs świetnie się do tego nadaje, bo jego produkty są sexy i nie są skażone korporacyjnym bełkotem ala Redmond.
Sojusz Apple i Microsoftu przeciwko Google? Naprawdę niczego bardziej absurdalnego się nie spodziewałem przeczytać, bo przecież:
- Apple używa Google Maps (a nie np. MS Live Maps) w swoim iPhone.
- YouTube (posiadane przez Google) właśnie dopiero co zostało zintegrowane w interfejsie Apple TV.
- Eric Schmidt, CEO Google, od roku zasiada w zarządzie Apple.
- Google robi coraz więcej oprogramowania na Maki.
Współpraca Google i Apple jest coraz ściślejsza. Oczywistym jest, że Apple wybrało Google jako swojego partnera internetowego. Nie sądzę, żeby Eric Schmidt na zebraniach zarządu Apple knuł tajne plany współpracy z Microsoftem przeciwko Google, którym jednocześnie kieruje (a jeśli tak, to byłaby to prawdopodobnie najprostsza droga do wieloletniego więzienia, bo za działanie na szkodę spółki, którą się kieruje, to już niejeden poszedł siedzieć).
Jednocześnie Microsoft i Apple poza tradycyjnymi rynkami, na których konkurują (systemy operacyjne), od bardzo niedawna rozpoczęły konkurencję na nowych płaszczyznach:
- Odtwarzacze mp3 oraz sprzedaż muzyki online po wprowadzeniu przez Microsoft odtwarzacza oraz sklepu z muzyką Zune jako konkurencji dla iPoda i iTunes.
- Zaawansowane urządzenia mobilne (smartphone, PDA) po zapowiedzi iPhone przez Apple – przypomnijmy, że Microsoft od dawna kontroluje spory kawałek tego rynku wraz ze swoim Windows Mobile.
Artur, o sojuszu Apple z Microsoft przeciwko Google absolutnie nie ma mowy.
Jeszcze przy okazji wspomnianego przez Artura wprowadzenia Safari pod Windows. Moim zdaniem jest to świetny ruch, który da kolejne punkty Apple w walce na rynku systemów operacyjnych. Apple słynie ze świetnego oprogramowania a Safari jest świetną przeglądarką. Udostępniając użytkownikom Windows takie oprogramowanie jak iTunes czy Safari, dają im możliwość posmakowania namiastki makowego świata – wielu z nich na tyle się on spodoba, że postanowią sprawdzić system OS X na nowo kupionym komputerze od Apple. Jakby nie było moja przygoda z Apple również zaczęła się od niewinnego zainstalowania iTunes, a skończyła przesiadką na MacBook Pro i OS X rok temu. Moim zdaniem Safari pod Windows spełniać ma dwa podstawowe cele:
- Służyć jako przynęta pozwalająca złowić większą liczbę użytkowników, którzy będą chcieli przesiąść się na Maki.
- Udostępnić platformę do tworzenia i testowania oprogramowania na iPhone, dzięki której nie tylko użytkownicy Maków ale i kilkakrotnie większa baza użytkowników Windows zacznie tworzyć aplikacje dla telefonu Apple (to właśnie pod Safari uruchamiane będą aplikacje iPhone pisane przez zewnętrznych dostawców).
Przeczytaj także:
- Nokia przejmuje kontrolę nad Symbianem i otwiera projekt – szykuje się na wojnę z Apple i Google
- 7% czytelników Webstop korzysta z iPhone – wkrótce będzie więcej
- Wyścig po iPhone 3G – od 22 sierpnia w Erze i Orange, oficjalnie
- Ile osób w Polsce używa Google Chrome
- Uwolnić muzykę czyli początek końca DRM


Dokładnie:) Szczególnie w sytuacji w której padają kolejne “bariery” szczególnie na naszym małym polskim rynku. Chętnie zobaczę jak będzie on wyglądał za 2-4 lata z kolejnymi systemami już w pełni spolonizowanymi i maszynami z następnymi generacjami procesorów intel.
Niech niektórzy narzekają na dziurawe Safari w wersji win, zobaczymi ile osób przejdzie na Mac OS X za rok:>
Bartku,
Nie napisałem nigdzie, że Apple i MS szykują się do połączenia a jedynie, że mają podobny problem -Google wchodzi im do ogródka i poważnie zagraża obu koncernom. To raczej mialo byc spostrzezenie pod katem urazow obu panow, ktore moga schowac do kieszeni jesli tylko ich firmy moga cos zyskac.
“…Wiadomo, że chodzi o kasę i to dużą tym bardziej, że Gates ostatnio woli szukać sojuszników w walce z Google. Jobs świetnie się do tego nadaje, bo jego produkty są sexy i nie są skażone korporacyjnym bełkotem ala Redmond.”
Gdzie tu jest pisze o dokonanym sojuszu firm? Sens jest taki, że poteżny onegdaj MS zaczyna szukac poplecznikow w walce z swoim wrogiem. Apple faktycznie zapewne znajduja sie na koncu listy “podbojow” Google ale zakladam sie, ze widnieje w Google Master Plan :)
To, że Apple i Google patrza na siebie miło, nie znaczy, że nadal każda z firm nie ma planów pokonania / pobicia / wdeptania w ziemie konkurencji.
Tak samo milo patrzyli 25 lat temu Jobs i Gates – skutki znamy.
Artur, gdybyś jeszcze nie napisał w poprzedzającym zdaniu, że to spotkanie “wygląda na przełom biznesowy”, to może bym to inaczej zrozumiał. :) Tak czy siak dzięki za uzupełnienie/wyjaśnienie.
Co do listy podbojów Google, to sądzę, że zanim firma dojdzie do końca tej listy, zostanie zdetronizowana i utraci możliwość podbojów. A przynajmniej mam taką nadzieję – nie ma nic zdrowszego dla wszystkich uczestników rynku niż realna rywalizacja i konkurencja. :)