Czy Gmail, Yahoo i Hotmail zablokują Facebooka?
To kontrowersyjne pytanie zadał Paul Buchheit – i owszem, jest ono prowokacyjne, bo rzecz jasna wspomniane serwisy Facebooka nie zablokują, ale zmusza do przyjrzenia się wczorajszym wydarzeniom z ciekawej perspektywy. Zacznę jednak od początku.
Plaxo testuje import kontaktów z Facebook
Popularny bloger i early adopter Robert Scoble testował na swoim profilu Facebook nową, niedostępną jeszcze publicznie, funkcjonalność Plaxo. Plaxo to serwis pozwalający zarządzać kontaktami – gromadzić dane o Twoich znajomych i ich adresach e-mail z wielu różnych źródeł (książki adresowe programów pocztowych i kont pocztowych online, sieci społeczne). Dzięki Plaxo można zebrać wszystkie te rozproszone kontakty w jedno miejsce, uporządkować, a następnie łatwo zsynchronizować np. z naszym ulubionym programem pocztowym, żeby mieć w nim kompletne i aktualne dane.
Plaxo przygotowało usługę pozwalającą zaimportować adresy wszystkich znajomych z Facebook. Nie użyli do tego API, gdyż ono nie udostępnia takich danych – napisali automat, który loguje się na konto w Facebooku, chodzi po profilach znajomych i pobiera te dane. Żeby było trudniej, Facebook wszystkie adresy mailowe publikuje nie jako tekst lecz jako obrazek (podobnie jak ja robię to w dziale Kontakt na tym blogu) – Plaxo zaprzęgło więc do pracy OCR i rozpoznawało adresy z owych obrazków. Sprytnie i skutecznie.
Facebook blokuje szybko
Robert Scoble był jednym z testerów tej nowej funkcjonalności, lecz w trakcie pobierania danych o kontaktach jego konto zostało automatycznie zablokowane. Scoble ma w Facebook 5000 kontaktów, więc trochę odsłon skrypt Plaxo wygenerował. Facebook momentalnie wykrył, że odsłony są zbyt częste żeby robił je człowiek, a korzystanie z wszelkich automatów jest w regulaminie Facebook zabronione. Konto Scoble zostało więc zablokowane a on sam dostał maila z prośbą o wyjaśnienie.
Czy regulamin jest święty?
Można na to spojrzeć dość powierzchownie – i z takimi opiniami wczoraj spotkałem się choćby na blipie. Skoro regulamin tego zabrania, to nie powinno się tego robić i Facebook słusznie zablokował konto Scoble. Korzystanie z Facebook nie jest obowiązkowe, jeśli ktoś nie chce akceptować reguł to nie musi używać. Koniec i kropka. Podsumowanie szybkie i bardzo łatwe, jednak nie wyczerpuje złożoności problemu.
Czy użytkownik ma prawo dostępu do własnych danych?
Pojawia się bowiem pytanie o możliwość dostępu do własnych danych w Facebook. Wszystkie dane umieszczane w profilach przez użytkowników należą do tych użytkowników, a nie do Facebook (m.in. gdy użytkownik usuwa konto z serwisu, witryna ma obowiązek skasowania wraz z kontem wszystkich jego danych). Naszymi danymi jest też nasza sieć społeczna, czyli informacja o tym, kto jest wśród naszych znajomych. Natomiast adresy e-mail znajomych są danymi, które oni dobrowolnie i celowo udostępniają właśnie dla nas, na nasz użytek. Czy zatem użytkownicy nie powinni mieć możliwości odzyskania tych danych, wyciągnięcia ich z Facebook?
Dodajmy, że skrypt Plaxo nie próbował pobierać niczego ponadto – nie chodził np. po profilach znajomych naszych znajomych, pobierając dane o rozległej sieci społecznej, starał się odczytać jedynie te informacje, które nasi bezpośredni znajomi jednoznacznie nam udostępnili.

Nasz regulamin jest święty, wszystkie inne nieistotne
Jeszcze ciekawiej sprawa wygląda jeśli wrócimy do stricte formalnego podejścia regulaminowego. Dokładnie taki sam punkt regulaminu jaki złamał Scoble przy pomocy Plaxo, Facebook nagminnie łamie w regulaminach Gmail, Yahoo, Hotmail i innych dostawców poczty. Facebook umożliwia bowiem import adresów e-mail z naszych skrzynek pocztowych i dzięki temu odnalezienie naszych znajomych, którzy już mają konta na Facebook. Robi to dokładnie w taki sam sposób w jaki nowa funkcjonalność Plaxo starała się importować kontakty z Facebook – należy podać swój login i hasło, a automat Facebooka loguje się na odpowiednią witrynę i pobiera adresy mailowe naszych kontaktów.
Ta funkcjonalność jest jednym z kroków rejestracji nowego konta w Facebook oraz jest też później w dowolnym momencie dostępna dla każdego użytkownika. Oczywiście wszyscy z wymienionych dostawców poczty zabraniają w swoich regulaminach korzystania z jakiegokolwiek typu automatów.
My jesteśmy dla użytkowników czy użytkownicy są dla nas?
W ten sposób Facebook łamie regulaminy innych serwisów dokładnie w taki sam sposób, w jaki Plaxo złamało zasady tej popularnej sieci społecznej. Czy Facebook ma zatem moralne prawo do egzekwowania tego punktu regulaminu i utrudniania życia użytkownikom?
Żaden ze wspomnianych dostawców poczty nie egzekwuje oczywiście tych punktów regulaminu i pozwala użytkownikom na pobieranie listy kontaktów różnymi automatami. Te serwisy respektują fakt, że to użytkownicy są właścicielami danych i że to serwisy są budowane dla użytkowników i dla spełniania ich potrzeb, a nie odwrotnie. Tymczasem Facebook zachowuje się jak przysłowiowy ruski bank – możesz być pewny że jest bezpieczny i nic w nim nie zginie, ale nie będziesz też w stanie nic “wypłacić”.
Facebook stosuje też typową moralność Kalego – sami ochoczo “wykradają” dane z innych serwisów, nie pozwalają jednak użytkownikom na podobny eksport danych od siebie.
Kto ma rację?
Po czyjej jesteście stronie? Kto ma rację? Czy Facebook powinien umożliwić użytkownikom eksport ich danych, w tym informacji o ich kontaktach? Czy pozostanie nieugięty i będzie blokował konta użytkownikom próbującym pobrać takie dane, bojąc się ich odpływu do innych sieci społecznych? Czy co bardziej świadomi i wymagający użytkownicy zaczną odchodzić z Facebook, nie chcąc być zakładnikami tego serwisu?
Przeczytaj także:
- Google Friend Connect – serwis społecznościowy na wynos
- Do wielkich możliwości trzeba podejść z głową
- Facebox = Pandora’s Spam Box
- Google Trends pokazuje ile ruchu Google wysyła do poszczególnych witryn (uaktualnienie)
- Aplikacja Facebook sprzedana za 3 miliony dolarów
Komentarze (4):
Dyskusja na innych blogach (trackbacks):


cyt “Wszystkie dane umieszczane w profilach przez użytkowników należą do tych użytkowników, a nie do Facebook (m.in. gdy użytkownik usuwa konto z serwisu, witryna ma obowiązek skasowania wraz z kontem wszystkich jego danych)”
To nie jest takie proste. Wedlug ToS na Facebooku:
“By posting User Content to any part of the Site, you automatically grant, and you represent and warrant that you have the right to grant, to the Company an irrevocable, perpetual, non-exclusive, transferable, fully paid, worldwide license (with the right to sublicense) to use, copy, publicly perform, publicly display, reformat, translate, excerpt (in whole or in part) and distribute such User Content for any purpose, commercial, advertising, or otherwise, on or in connection with the Site or the promotion thereof, to prepare derivative works of, or incorporate into other works, such User Content, and to grant and authorize sublicenses of the foregoing. You may remove your User Content from the Site at any time. If you choose to remove your User Content, the license granted above will automatically expire, however you acknowledge that the Company may retain archived copies of your User Content.”
Jednym slowem: Ty wrzucasz kontent, oni moga praktycznie zrobic z nim wszystko, a kasujac usuwasz tylko z view, nie z bazy danych :)
If you choose to remove your User Content, the license granted above will automatically expire – z tego jasno wynika, że ich prawa do “zrobienia z nim wszystkiego” automatycznie wygasają w momencie gdy usuwasz swoje treści.
Co prawda mają prawo do przechowania kopii tych treści w bazie, ale nie mają już prawa do robienia z nimi czegokolwiek poza przechowywaniem. To ma po prostu znaczenie w przypadkach, gdy np. Twoje treści naruszały prawo i dzień po tym jak je usuniesz zgłosi się do nich prokurator/FBI.
Zgadza sie – chodzilo mi o to, ze serwis nie ma obowiazku usuniecia danych w chwili skasowania konta:)