Zawiane API czyli Emma na blipie

Bartek Raciborski
(1 mar 2008, 16:36)

Jestem wielkim fanem i ewangelizatorem idei API i staram się przekonywać różne serwisy do tego, że warto uruchamiać ogólnodostępne API i pokazywać co dzięki temu mogą zyskać (tam, gdzie jest to sens, bo rzecz jasna nie w każdym serwisie udostępnianie API ma sens).

Tak na szybko więc odnotuję – żeby Wam nie umknął ten przykład na to jak fajnie usługi zbudowane na API mogą uzupełniać produkt – relację z tournee huraganu Emma po Polsce pisaną kolektywnie przez użytkowników Blipa.

Korzystając z nowej funkcjonalności blipa, tagów, pisząc na blipie można tagować swoje wpisy związane z #emma. Wszystkie te wpisy zagregowane można śledzić albo na blipcast albo na mapie. Oba te serwisy to przyjemne dodatki do Blipa, stworzone całkowicie spontanicznie przez zewnętrznych developerów (pierwszy przez chłopakow z netguru, drugi przeze mnie).

Taka mała rzecz, a cieszy. Bez tych wszystkich ciekawych dodatków Blip byłby dużo bardziej szary i mniej atrakcyjny dla użytkowników. Na pewno wielu z nich zrezygnowałoby lub może nigdy nie zaczęłoby korzystać z serwisu, gdyby nie dodatki oparte na API (jak choćby chyba najpopularniejszy Blipfox), w których ukryta jest spora część uzależniającej magii Blipa.

Jeśli więc interesuje Was aktywność Emmy, zerknijcie na blipcast, na mapę albo na samego blipa żeby przeczytać relację z całej Polski, pisaną emocjami i oczami zwykłych ludzi, zamiast suchych gazetowych statystyk o liczbie powalonych drzew. Relacja jest dynamiczna, bo blipowicze są dość aktywni i piszą o Emmie kilkadziesiąt razy w ciągu godziny.

blipmapa-emma.jpg

0 skomentuj
zasubskrybuj RSS bloga

Przeczytaj także:

Brak komentarzy

RSS komentarzy, Trackback

Skomentuj