Jak NIE należy robić PR serwisu webowego

Bartek Raciborski
(20 mar 2008, 14:59)

Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak robić buzz wokół nowego serwisu webowego, to podpatrzcie chłopaków z netguru, którzy robią tyle szumu o swoim serwisie Flaker, że można go mieć nawet czasem dość – ale trzeba przyznać, że skutecznie, bo w końcu nawet ja się tam zarejestrowałem.

Ale dziś Wam napiszę o tym, jak nie należy robić PR. Napiszę Wam o informacjach prasowych serwisu Comperia, które wysyłane są w ich imieniu przez agencję Point of View. W marcu otrzymałem trzy takie maile, a więc po kolei:

Początek marca: Copmeria
Mail z informacją o oficjalnym starcie serwisu zawierał błąd w nazwie/adresie serwisu już w pierwszej linijce. “Dziś oficjalnie wystartowała pierwsza polska porównywarka finansowa, Copmeria.pl“. Zaiste pełen profesjonalizm.

Wczoraj: literówki
Już w samym tytule maila są literówki typu “Ranking kredytów gotówkowcyh“. W treści są kolejne. Jeśli nawet nie chce Wam się przeczytać napisanego tekstu, to nie oczekujcie, że ktokolwiek z odbiorców go przeczyta. Literówki mogą się zdarzyć każdemu, ale gdy widzę błąd w tytule to jest to dla mnie od razu znak, że ktoś zupełnie nie szanuje mojego czasu i wysyła mi jakąś papkę, której nawet sam nie raczył przeczytać po napisaniu.

Dzisiaj: kilkutygodniowa korespondencja
Dzisiaj udało się bez literówek. Nawet poprawnie napisali nazwę serwisu, który promują. Tyle, że pod informacją prasową znalazła się w formie forwardów kilkutygodniowa historia korespondencji – rozmów o potencjalnej współpracy między Comperia a pewną trzecią firmą. Czy naprawdę chcecie, żebym takie rzeczy publikował jako otrzymane w notce prasowej?

Jeśli macie wysyłać takie notki prasowe, to lepiej nie wysyłajcie żadnych. Firmie “Copmeria” współczuję każdej złotówki wydanej na tak skrajnie nieprofesjonalne usługi.

2 skomentuj
zasubskrybuj RSS bloga

Przeczytaj także:

Komentarze (2):

RSS komentarzy, Trackback
  • MyAvatars 0.2
    Tomasz Topa  

    Święta prawda z tymi literówkami. Śledzę kilka serwisów przekazujących komunikaty prasowe i z tygodnia na tydzień coraz więcej byków tam można znaleźć.

    Zawsze mi się wydawało, że człowiek od PR w danej firmie nad takim komunikatem powinien spędzić odpowiednią ilość czasu i dopieścić w każdym szczególe. Sprawdzanie pisowni jest powszechnie dostępne w różnych programach, naprawdę nie mogę więc zrozumieć jak można tyle baboli puszczać w świat…

  • MyAvatars 0.2
    Seban  

    Literówki to jedna z ,,plag internetu”, według mnie. Wiele treści robionych na szybko, byle napisać coś, byle był ruch … Ja w tym zakresie święty nie jestem, bo u siebie na blogu też mi się to zdarza. Ale to jednak całkiem inny ,,kaliber” treści niż notka prasowa.
    Z ciekawostek to napiszę, że ostatnio otrzymałem w mailu rozliczenie podatkowe kogoś kto się nazywa tak jak ja i pewnie ma podobnego maila. Firmom księgowym takie wpadki nie powinny się zdarzać.

Skomentuj