Ruszyło Monetto – dlaczego będą lepsi od konkurencji?
Jak donoszą Marcin Jagodzińki i Kuba Filipowski, ruszył serwis pożyczkowy Monetto – trzeci w naszym kraju, po Kokos i Finansowo, serwis realizujący ideę Social Lending, czy inaczej Peer-to-Peer Lending, a po polsku i prostymi słowami: pożyczki pomiędzy użytkownikami serwisu z pominięciem systemu bankowego.

Nie będę tutaj porównywał tych trzech serwisów – o tym przeczytacie pod wspomnianymi linkami. Ogólnie o idei Social Lending, jeśli jest Wam jeszcze obca, możecie przeczytać sporo u Marcina Sulikowskiego. Wszystko na ten temat zostało już napisane, więc nie będę dublował. Ja, zakładając, że już z grubsza wiecie o co chodzi z pożyczkami P2P, napiszę wam dlaczego uważam, że z całej tej trójki największe szanse ma Monetto.
Kwota pożyczki
W Kokos można pożyczyć maksymalnie 1000 zł. Po spłaceniu w terminie kilku rat kwota ta rośnie do 5000 zł, a po spłaceniu w całości pierwszej pożyczki – maksymalnie do 10 000 zł. W Finansowo maksymalna kwota to 1000 zł i dodatkowo można pożyczać tylko od znajomych (ale ja, gdy chcę pożyczyć od znajomego, to po prostu dzwonię i mówię “stary, pożycz kasę” zamiast zapraszać go do serwisu P2P). W Monetto maksymalna kwota jednej pożyczki to 25 000 zł, a maksymalna łączna kwota wszystkich pożyczek dla jednej osoby to 100 000 zł – i są to wartości dostępne już od samego początku, gdy tylko zarejestrujemy się w serwisie i zweryfikujemy nasze dane oraz wiarygodność kredytową.
Jakoś nie mam przekonania do pomysłu pożyczek po 500 zł na dwanaście miesięcy. Takie kwoty zwykle są w zasięgu przeciętnej osoby, która normalnie zarabia i nie jest w zupełnym dołku finansowym. Jeśli ktoś chce wziąć pożyczkę 500 zł z ratą 50 zł miesięcznie, to z dużym prawdopodobieństwem żyje na granicy swoich możliwości finansowych i większa jest szansa, że przestanie ją spłacać niż ktoś, kto dobrze zarabia i pożyczył 15 000 zł na dwa lata na remont kuchni. Zwłaszcza, że ten drugi jest przez Monetto dosyć dobrze prześwietlony (o tym będzie za chwilę).
Gdybym kiedykolwiek miał inwestować w pożyczki P2P, to wolałbym pożyczać właśnie osobom poszukujących większych kwot i dobrze zarabiającym – takich znajdę tylko na Monetto. Gdybym dla odmiany chciał pożyczyć w ten sposób pieniądze, to też byłaby to pożyczka raczej pięciocyfrowa, a przynajmniej czterocyfrowa – jako tańsza alternatywa dla limitu kredytowego czy kredytu ratalnego. I znów taką pożyczkę znajdę tylko w Monetto. Gdy będę potrzebował kwoty do tysiąca złotych to po prostu zadzwonię do znajomych. Inna rzecz, że gdy będę potrzebował mniejszej kwoty, prawdopodobnie będzie to raczej pilne, więc nie będę chciał przechodzić wówczas przez czasochłonne procesy weryfikacji i potem aukcji pożyczki.
Ale nie martwię się o to, że nie znajdzie się wielu chętnych do pożyczenia tysiąca – bo znajdzie się ich na pewno wystarczająco. Martwię się bardziej o to, że nie będzie miał kto im tej kasy pożyczać – że inwestorzy mając do wyboru profil pożyczkodawcy, który potrzebuje tysiąc rozłożony na dwanaście rat a kogoś o bardziej poważnej sytuacji finansowej i dochodach, wybiorą właśnie tego ostatniego – a jego nie znajdzą na Kokos czy w Finansowo.
Pamiętajmy też, że to, że ktoś szuka pożyczki na piętnaście tysięcy nie oznacza, że inwestor musi mu tych piętnaście tysięcy pożyczyć. Równie dobrze może to być trzydzieści osób pożyczających mu po pięćset złotych. Zatem niebezpieczeństwa utraty większej kwoty nie ma – z mikroinwestycji składa się jedna, większa pożyczka, nie musimy więc jednoosobowo ryzykować owych 15k bo ktoś chce właśnie tyle pożyczyć.
Weryfikowanie pożyczkobiorców i zabezpieczenia
Finansowo sprawdza jedynie czy dana osoba istnieje – czy podała poprawny numer telefonu i czy posiada rachunek bankowy. Kokos sprawdza posiadanie rachunku bankowego oraz dane z BIK. Monetto idzie tu najdalej i oprócz tego sprawdza jeszcze w kilku innych bazach, m.in. w KRD oraz weryfikuje tożsamość na podstawie dokumentu tożsamości (i sprawdza ten dokument w bazie dokumentów skradzionych i zagubionych) oraz prosi o udokumentowanie dochodów osiąganych przez pożyczkobiorcę. Dodatkowo oferuje ubezpieczenia pożyczek. Jako pożyczkodawca możesz wymagać od pożyczającego, żeby za niedużą kwotę ubezpieczył pożyczkę – wówczas jeśli przestanie ją spłacać lub zniknie z powierzchni ziemi inwestor odzyskuje pieniądze wraz z odsetkami z ubezpieczenia.
Monetto położyło bardzo duży nacisk na kwestie weryfikacji i zabezpieczeń. To ważne, bo Polacy są jednak trochę nieufni i na co drugim kroku dopatrują się oszustów i przekrętów (być może w jakimś tam stopniu słusznie, bo chyba też jesteśmy narodem bardziej do takich przekrętów skłonnym niż tacy np. dosyć karni Skandynawowie).
Kapitalną funkcjonalnością jest też możliwość zadawania pytań poszukującemu pożyczki. Jeśli dane przez niego podane nam nie wystarczają i chcemy dowiedzieć się czegoś o nim, możemy zadać pytanie i wraz z odpowiedzią będzie ono widoczne również dla wszystkich innych.
Wiarygodność wizerunku
Finansowo stworzone jest przez twórców modnego serwisu społecznościowego, Kokos przez firmę zajmującą się m.in. doładowaniami telefonów pre-paid na dość dużą skalę (choć mało kto o tym wie, dla większości jest to raczej nieznana firma), natomiast za Monetto stoi mBank oraz fundusz inwestycyjny. Nieistotne, że mBank jest tylko inwestorem i nie spełnia żadnej roli w transakcjach zawieranych w Monetto – nie jest ani pośrednikiem, ani gwarantem. Ważne, że w świadomości ludzi wbije się fakt, że za Monetto stoi jeden z większych banków. A bank to wiadomo – nawet jeśli nie szkło i marmury (bo bank wirtualny), to solidność, rzetelność i wiarygodność. Na plus działa tu też nacisk postawiony na zabezpieczenia transakcji i najdalej idące weryfikacje pożyczkobiorców, o których pisałem wcześniej.
Dostęp do 10 milionów użytkowników
Monetto poszło sprytną drogą. Z jednej strony podparli się wiarygodnością mBanku, z drugiej sympatią jaką ludzie darzą naszą-klasę, ale przede wszystkim dostępem do ponad 10 milionów ich użytkowników. Monetto będzie współpracować z naszą-klasą. Z jednej strony popularny serwis społecznościowy uzyska możliwość potwierdzania tożsamości swoich użytkowników dzięki procedurom Monetto, ale dla serwisu P2P najważniejsze jest dotarcie do milionów użytkowników. W dniu premiery Monetto integracji z n-k jeszcze nie ma, ale na pewno po pewnym okresie testowania platformy, gdy będą już pewni, że są gotowi wypłynąć na szerokie wody, postarają się przyciągnąć dzięki tej współpracy znaczącą liczbę użytkowników. To daje im sporą przewagę nad konkurencją.
Co prawda Finansowo jest wspierane przez inny serwis społecznościowy, Fotka.pl, ale jest to serwis nie tylko znacznie od n-k mniejszy, jak również i posiadający mniej atrakcyjny profil użytkowników. Użytkownicy Fotki to w głównej mierze osoby w wieku do dwudziestu, dwudziestu kilku lat, podczas gdy w n-k większość użytkowników to osoby starsze. Nastolatki może i chętnie ściągają dzwonki na komórki, ale zwykle ani nie dysponują środkami na inwestycje ani nie posiadają wiarygodności i zdolności kredytowej (i profil oferty serwisu bierze to pod uwagę, dla tych użytkowników maksymalna kwota 1000 zł nie jest barierą, ale z drugiej strony trzeba pośredniczyć w dziesięciokrotnie większej liczbie pożyczek po 500 zł żeby zarobić tyle, co na pożyczkach po 5k).
Ostatni będą pierwszymi
Monetto, mimo iż wystartowało ostatnie (jak na razie, bo Marcin pisze o przyczajonym czwartym graczu), ma moim zdaniem największe szanse na sukces. Dużo większe niż pozostałe dwa serwisy.
Chyba, że przesadzą ze sztywniactwem i sformalizowaniem na tyle, że ludzie nie do końca będą czuli o co w tym wszystkim chodzi – jeśli użytkownicy nie zobaczą różnicy w stopniu sformalizowania między Monetto a bankami, mogą się do serwisu zniechęcić. Tu problemem może być delikatne wyważenie kompromisu między procesami weryfikacji i zabezpieczeń a stopniem komplikacji i formalizacji procesów.
Mimo to daję Monetto największe szanse z całej trójki, natomiast ciężko mi ocenić na ile są one duże. To bardziej pytanie o to, czy pożyczki P2P w ogóle się w Polsce przyjmą – a to jest chyba wielką niewiadomą. Jak myślicie?
Przeczytaj także:
- Pożyczki społecznościowe w Polsce – raport Accenture i Gemiusa
- Problemy Social Lending za oceanem – kolejny serwis zamknięty
- Smava – nowy serwis z pożyczkami P2P
- Brazylijska telenowela w polskim serwisie Social Lending – strajk inwestorów Monetto
- Pozdrowienia dla serwisu pożyczkowego Kokos oraz pań Jolanty i Anny
Komentarze (8):
Dyskusja na innych blogach (trackbacks):


Trzy myśli:
1) Hehe, jeszcze powstaną Structured Investment Vehicles nadbudowane na takich serwisach i niejeden Bear Stearns na tym się wywróci. ;P
2) Pożyczając sąsiadowi 100 zł, jesteśmy przepełnieni wiarą o tym, że dostaniemy 100 zł spowrotem, a w praktyce różnie bywa. Emocje, honor grają dużą rolę. Na takim serwisie będzie można policzyć średnią spłacalność i wiedzieć od początku, że np. 1 % Twoich pieniędzy nie zostanie spłacony (choć zarobisz dość na odsetkach od reszty dłużników). Da się racjonalniej gospodarować jako jednostka i nie mieć urazów do pojedyńczych osobników.
3) A czy w Polsce się przyjmą? A wzrost wartości akcji banków w ostatnich latach? W krajach rozwijających się zawsze pierwszy najprężniejszy jest sektor finansowy. A o szok kulturowy bym się nie bał, bo i internet banking kiedyś u nas raczkował i wyrósł na powszechną usługę.
Bartosz,
Napisałeś “Ale nie martwię się o to, że nie znajdzie się wielu chętnych do pożyczenia tysiąca – bo znajdzie się ich na pewno wystarczająco. Martwię się bardziej o to, że nie będzie miał kto im tej kasy pożyczać”. O ile, na Monetto znajdzie się wiele osób chętnych do pożyczenia sporych kwot, to wydaję mi się że współpraca z “naszą klasą” może przynieść sporą ilość pożyczkobiorców zainteresowanych właśnie mniejszymi sumami. Nie zapominajmy, że na n-k jest również sporo ludzi młodych, a co za tym idzie – dla młodszej osoby pożyczenie niewielkiej kwoty w niskich ratach [ wspomniane przez Ciebie 50zł miesięcznie ] może być bardzo kuszące.
Pozdrawiam,
Karol H.
Bardzo dobra… reklama monetto
Znajomi czy zaplacili?
@marketer: Znam twórców dwóch serwisów P2P lending w Polsce i dwóch serwisów zagranicznych. Bardzo często zdarza się, że znam osoby tworzące serwisy, które opisuję – zwłaszcza w Polsce jest w tym temacie dosyć ciasno – co nie znaczy, że kogokolwiek z tego powodu faworyzuję.
Na Webstop nie ma i nie planuję żeby były artykuły sponsorowane. Nawet jeśli w przyszłości takie się pojawią (nie sądzę), będą wyraźnie oznaczone. Jeśli piszę o projekcie, z którym sam jestem w jakiś sposób związany, wyraźnie to zaznaczam. Przejrzystość przede wszystkim. Wszystkie opinie wyrażane na tym blogu traktuj proszę jak moje prywatne opinie.
Monetto ma moim zdaniem najlepszy produkt (kwoty, weryfikacje, zabezpieczenia) i to stawia ich na pierwszym miejscu. Niestety mają też dwie wady – chyba trochę niemrawo działają oraz mają zbyt sztywny wizerunek, który zbytnio może się kojarzyć z bankami i innymi skostniałymi instytucjami finansowymi. W najbliższych miesiącach okaże się, która z tych dwóch stron medalu okazała się istotniejsza. Jeśli nie zmienią nic w temacie wymienionych wad, równie dobrze mogą przegrać. Mam zamiar wrocić do tematu za miesiąc-dwa i sprawdzić, jak wszystkie trzy serwisy sobie radzą.
Marketer,
Podobne notki pojawiły się u Marcina Jagodzińskiego, czy u Grzegorza Marczaka – z całym szacunkiem – ale wydaję mi się, że w/w notka na temat Monetto nie ma na celu reklamowania tego serwisu.
Pozdrawiam,
Karol H.
Zgadzam się z marketerem, gdyż ocena najlepszego serwisu jest przesadnie subiektywna. Warunki pożyczania pieniędzy na serwisach social lending jak chociażby kokos.pl zmieniają się w błyskawicznym tempie. Można przyjąć szereg rozmaitych kryteriów oceny, jak chociażby bezpieczeństwo pożyczki oraz jej maksymalną kwotę, co w przypadku pozostałych serwisów jest bardzo zróżnicowane. Nie chcę faworyzować żadnego z serwisów ale korzystałem z pierwszego jaki powstał (mowa o kokos.pl) i nie zawiodłem się jak do tej pory. Czy jest ktoś wstanie napisać mi swoje doświadczenia z pozostałymi serwisami? Będe wdzięczny za obiektywną ocenę.
Wg mnie ludzie, którzy sami nie inwestują lub nie pożyczają – mają mgliste pojęcie dotyczące serwisów SL. Bo co innego założenia i slogany – a co innego rzeczywistość.
Monetto od początku nie zyskało mojego zaufania przez przerost formy nad treścią (a sporo zainwestowałem na innych serwisach SL).
Dla zainteresowanych – ostatnie informacje o serwisie:
http://soclen.pl/showthread.php?tid=128