Szczegółowe statystyki filmów w YouTube
YouTube zaoferowało kolejną ciekawą funkcjonalność swoim najbardziej wartościowym odwiedzającym, czyli tym publikującym filmy. Wczoraj miały premierę szczegółowe statystyki oglądalności filmów.
Statystyki obejmują również historyczne dane, zgromadzone do tej pory przez YouTube. Pozwalają autorom śledzić popularność filmów nie tylko na przestrzeni czasu, ale również w rozbiciu geograficznym. Dla każdego publikującego takie statystyki będą miłym dodatkiem, ale dla tych, którzy YouTube wykorzystują nieco poważniej – np. do prowadzenia kampanii wirusowych – takie narzędzie będzie szczególnie wartościowe, gdyż pozwoli śledzić skuteczność oraz trendy – kiedy dany film tak naprawdę chwycił i jak długi był jego okres topowej popularności oraz cały cykl życia.
Statystyki wyglądają bardzo przejrzyście. Wykres jest niemalże identyczny jak ten, który znamy z Google Finance – i podobnie jak tam możemy dowolnie manipulować okienkiem czasowym – natomiast po jego prawej stronie znajduje się mapka pokazująca skąd pochodzą osoby najczęściej oglądające nasze filmy.

Mapkę można filtrować według kontynentów, żeby zobaczyć bardziej dokładne dane. Wykres dostosowuje się wówczas do wybranego obszaru i pokazuje wartości tylko niego dotyczące. Na mapce widać z jakiego kraju (a w przypadku wybrania USA, z jakiego stanu) pochodzi najwięcej odtworzeń danego filmu.

YouTube już wcześniej publikowało strony linkujące lub osadzające dany film, co pozwalało śledzić z jakich zewnętrznych źródeł pochodzi popularność. A gdyby tak jeszcze połączyć te statystyki refererów z nowymi wykresami i umożliwić filtrowanie według zewnętrznych linków (podobne do geograficznego)?
Przeczytaj także:
- Trendrr – pokaż i porównaj na wykresie trendy czegokolwiek
- TubePlayer – playlisty z Twoją ulubioną muzyką, czyli YouTube w stylu WinAmpa
- Kobe Bryant dla Nike – jeden z lepszych virali, jakie ostatnio widziałem
- Jeśli długo czekałeś na video we Flickr, to jeszcze zapłać 25 dolców
- Wykop w polskiej wersji Netvibes (i YouTube)
Komentarze (4):
Dyskusja na innych blogach (trackbacks):


Mi to bardzo przypomina Google Analytics. Może właśnie w takim kierunku to pójdzie?
Wydają się te statystyki mało pożyteczne…
czy tylko ja nie potrafię tam trafić czy też w polskim youtube nie ma jeszcze tych statystyk?