Polityka rodzi się w internecie – jako wersja beta
Internet długo był niezauważany przez polskich polityków. Dziś jest już trochę lepiej, każda z partii na jakiś tam swój sposób stara się w sieci zaistnieć, choć sporo brakuje nam do tego jak poważnie i intensywnie dla celów politycznych wykorzystuje się internet w USA. Ale jeśli powstanie serwisu PolskaXXI doprowadzi w efekcie do powstania nowej partii politycznej, będziemy mogli mówić o nowym etapie w wykorzystaniu internetu przez polityków. Do tej pory polityka działa się w świecie rzeczywistym, a jakieś jej mniejsze lub większe echa trafiały do internetu. Natomiast PolskaXXI to polityka, która rodzi się w internecie. Co prawda twórcy serwisu zaprzeczają chęci stworzenia nowej partii – twierdzą, że chcą rozmawiać o polityce a nie uprawiać ją i sugerują to również przez formę – blogi – ale nikt im chyba w to nie wierzy.
Osią serwisu są blogi Rafała Dutkiewicza, Jana Rokity i Kazimierza Ujazdowskiego i trzeba przyznać, że to trio mogłoby być dobrym trzonem nowej partii – Ujazdowski miałby szansę przyciągnąć tę rozsądną, niepopulistyczną część PIS, a za Rokitą mogłaby pójść całkiem zauważalna część PO (mowa tu zarówno o politykach jak i elektoracie). Obaj są banitami ze swoich partii, obaj niezbyt chętnie przeszliby do bezpośredniej konkurencji, więc pozostaje im albo popaść w niebyt albo działać.
Trzeci z nich, Dutkiewicz, od zawsze funkcjonował na styku PIS i PO (choć znacznie bliżej mu do PO) i miałby siłę przyciągania elektoratu obu partii. Ale jego rola w tym zespole to bycie modelowym Złotym Dzieckiem, swoistym manifestem skutecznego działania, mówiącym: “potrafimy nie tylko gadać ale i świetnie zarządzać”. Jako wieloletni prezydent Wrocławia jest kojarzony z wieloma sukcesami miasta, które ma image otwartego, świetnie zarządzanego i dynamicznie rozwijającego się (oczywiście są też potknięcia i porażki, ale na tym polega dobry PR żeby ludzie o nich nie pamiętali, a Wrocław i Dutkiewicz mają znakomite PR).
Partia w wersji beta
PolskaXXI to taka wersja beta partii. Doskonały sposób na zebranie feedbacku i zgromadzenie sympatyków. Jeśli politycy zaczęliby jeździć po miastach i organizować wiece, ciężko byłoby im się wyprzeć tego, że knują nową partię, za to prowadzenie blogów pod wspólnym szyldem ma tą zaletę, że w razie niepowodzenia zawsze można powiedzieć: halo, halo, my przecież tylko blogowaliśmy sobie – i nie być kojarzonym jako ci, których z jednej partii wyrzucili a druga im nie wyszła. No a w razie sukcesu i dużego zainteresowania? Czy ci panowie wyglądają na chętnych do politycznej emerytury, którzy przy porannej kawie coś tam sobie lubią naskrobać ale na aktywne politykowanie, tworzenie partii czy rządzenie nie mają już ochoty?
Tak się tworzy politykę w dobie web 2.0. Launch early release often, możnaby pomyśleć. W sieci można przetestować potencjał nowej partii bez jej zakładania i PolskaXXI jest jak sądzę właśnie takim pomysłem. Po tym jak całkiem spora liczba rodzimych polityków zaczęła blogować, jest to kolejny krok naprzód w wykorzystaniu internetu w tej branży. Coraz lepiej z tym u nas, choć oczywiście nie brak też polityków, dla których internet to tylko żłopanie piwa przy monitorze i filmy porno.
Przeczytaj także:
- Wiosną budzą się do życia… portale
- Nowy partner Agory – VideoJug w Gazeta.pl
- UczymySie.pl – czyli portale uczą się na błędach
- Zadzwoń do niej za 35 gr/min – czyli VOIP w ofercie naszej-klasy
- Zawiane API czyli Emma na blipie


Okay, trzeba pochwalic – pomysl czytny i zasluguje na oklaski, jak malo co w polskiej polityce.
Na starcie jednak… Garfika jakos mnie odraza… I brak RSS w meta strony? Doszukalem sie linka w serwisie… Ale do wszystkich newsow, a mnie interesuje tylko blog Rokity. I co?