Psychoza związana z Yahoo w Polsce – litości!

Bartek Raciborski
(6 cze 2008, 11:01)

yahoo-logo.gif Od kilku dni po polskiej sieci piszącej o technologii przetacza się psychoza rewelacja w postaci informacji o wejściu Yahoo do Polski. Przyglądam jej się tak trochę z lekkim uśmiechem.

Zaczęło się trzy dni temu, gdy blog vBeta dotarł do ogłoszenia rekrutacyjnego Yahoo i z dumą ogłosił, że publikuje to jako pierwszy, oraz że…

Co może to oznaczać? Na pewno wiele, ale z pewnych źródeł wiemy, że ten gigant zamierza oficjalnie wkroczyć do Polski.
Paweł Cebula , vBeta.pl


Potem już poleciało z górki. Informację przedrukowały prawie wszystkie blogi, a że od rekrutacji niedaleko już do biura, to chwilę potem informowano już, że Yahoo otwiera biuro w Warszawie. Plus oczywiście spekulacje, czy Yahoo, wzorem AOL, otworzy w Polsce portal. Ten łańcuszek newsów krótko i treściwie skwitował ols. Najzabawniejsze, że każdy kolejny news zawierał coś więcej – najpierw była rekrutacja, potem biuro, a ostatnie newsy pisały już o portalu w Polsce i polskiej wersji Flickr albo stworzeniu drugiej naszej-klasy. Jeszcze trzy dni i ktoś napisałby o tym, że Yahoo będzie stawiać własny biurowiec w miejscu Pałacu Kultury i Nauki, który wreszcie czeka rozbiórka!

Dziś do walki o przekazanie smakowitej informacji włączyły się mainstreamowe media. Rzeczpospolita dotarła do źródła w Yahoo, które potwierdziło rewelacje.

Sieciowy gigant z USA potwierdza wejście na polski rynek – dowiedziała się “Rzeczpospolita”. – Produkty i usługi Yahoo! wkrótce pojawią się na polskim rynku – powiedział “Rz” Zhengxi Danard, szef marketingu Yahoo! na Europę Wschodnią. Polski rynek internetowy rośnie bardzo szybko, przyglądamy mu się uważnie – dodał Danard.
Tomasz Boguszewicz, rp.pl

Oczywiście chwilę potem temat podchwyciły blogi pisząc o Flickr po polsku – i tak oto w ten sposób spirala się nakręca.

W każdej plotce jest ziarnko prawdy

A jak jest w rzeczywistości? Owszem, Yahoo rekrutuje w Polsce Community Managera – wiem o tym już od paru tygodni, więc odkrycie vBeta nie było dla mnie zaskoczeniem, po prostu dotychczas robili to innymi kanałami niż ogłoszenia. I niestety owa rekrutacja to jedyna prawdziwa informacja w całym zalewie newsów dotyczących tej sprawy.

Bo nie otwierają na razie biura, a jedynie szukają osoby do pracy zdalnej z własnego domu.

Bo nie mają zamiaru otwierać portalu, szukają tylko osoby do ewangelizacji usług Yahoo i animacji społeczności polskich użytkowników.

Bo Zhengxi Danard, który coś “powiedział” Rzeczpospolitej, a potem jeszcze coś “dodał”, i z którego za Rzepą również wszystkie serwisy przedrukowujące newsa przerabiają na faceta, to w istocie kobieta.

Tak oto rodzą się legendy ludowe. Wybaczcie, że tak szybko przerywam zabawę, ale nie chciałem czekać do info o biurowcu Yahoo w Warszawie. Oczywiście wejście Yahoo do Polski oraz polskie wersje ich produktów to tylko kwestia czasu, ale obawiam się, że to niestety jeszcze nie teraz.

16 skomentuj
zasubskrybuj RSS bloga

Przeczytaj także:

Komentarze (16):

RSS komentarzy, Trackback

Dyskusja na innych blogach (trackbacks):

  • MyAvatars 0.2
    kuba filipowski  

    spekulujemy na temat plotek i plotki stają się faktami medialnymi. jest zabawnie. bartek chcesz być uznany za party spoilera? :)

  • MyAvatars 0.2
    Wimmer  

    Niemniej vBeta może mieć powód do satysfakcji – w końcu chłopaki wygrzebali niezłego newsa; chwila zasłużonej sławy :-)

  • MyAvatars 0.2
    Paweł "pece" Cebula  

    Jak dla mnie do momentu kiedy takie spekulacje nie wyrządzają nikomu krzywdy, a są oparte na jakimś sensownym toku rozumowania – mogą sobie być, przecież i tak czas zweryfikuje to wszystko :)

  • MyAvatars 0.2
    kuba filipowski  

    a tak serio – po co im Community Manager Poland ?

  • MyAvatars 0.2
    Bartek Raciborski  

    @kuba: Zasadniczo po to, po co każdy community manager :)
    Żeby animował rozwój społeczności ich serwisów w Polsce, wpływał na wzrost liczby Polaków korzystających z ich usług, zwiększał świadomość i ewangelizował, itd.

  • MyAvatars 0.2
    kuba filipowski  

    generalnie to oczywista oczywistość, chodzi mi o to po co im Polak, co kombinują, że go potrzebują.

    Cytuje ogłoszenie http://vbeta.pl/wp-content/uploads/2008/06/jd_community_manager_pl.pdf: “Work with marketing and product team to launch Y! products in local market “

  • MyAvatars 0.2
    Bartek Raciborski  

    @kuba: jasne, ale to co cytujesz jest w “additional tasks” – a nad nim jest osiem innych pozycji w “key responsibilities”. Launching products to nie ma być podstawowe zadanie tego człowieka. Owszem, w przyszłości, w odpowiednim momencie, gdy Yahoo stwierdzi, że warto dany produkt lokalizować (i taki Community Manager będzie pomocny w stwierdzeniu tego).

    CM to taki przyczółek. Na pewno zapowiada wejście do PL i ekspansję być może nawet w niedługim czasie, ale sorry, jedna osoba nie jest w stanie zająć się ewangelizacją, blogowaniem, komunikacją z key-userami, raportowaniem aktywności w społeczności, organizowaniem eventów, ewentualnym supportem użytkowników – i na dodatek jeszcze przy okazji odpalić polski Flickr po godzinach.

  • MyAvatars 0.2
    kuba filipowski  

    ok ale to otwiera pole do spekulacji. nikt nie pisał, że yahoo jutro odpala polskiego flickr’a przecież :)

    także psychoza to nie jest. są przesłanki by się nad tym głośno zastanawiać

  • MyAvatars 0.2
    pawel małkowski  

    Trzeba przyznać ze tego typu informacje budzą duże zamieszanie na polskim rynku. i dobrze bo moze powoduje to większe zainteresowanie wśród samych międzynarodowych firm. fajnie ze duże koncerny w końcu zauważają polskę. ps. wlasnie jestem na polskim Adobe on air tour:)

  • MyAvatars 0.2
    Bartek Raciborski  

    @kuba: No jasne, zastanawiać się można. :)

    Tylko trzeba też pamiętać, że Polaków na Flickrze dzisiaj prawie nie ma. Jeśli wierzyć Alexie, nie ma nas wśród 25 narodowości, z których pochodzi najwięcej odwiedzających ten serwis (na 25 miejscu jest Pakistan stanowiący 0,7% serwisu, Polacy to zatem jeszcze mniejszy odsetek).

    Więc chyba kolejność taka – najpierw Community Manager, wzrost bazy użytkowników serwisów Yahoo w Polsce (flickr, mybloglog, delicious, upcoming, itd), a potem dopiero jakieś szersze wejście.

    Gdzieś po drodze może być oczywiście lokalizacja Flickra – już dziś serwis posiada osiem wersji językowych, które pokrywają się zgrubsza z top 20 krajami, w których wg Alexy Flickr jest używany. A lokalizacja na pewno pomoże w zdobywaniu użytkowników.

  • MyAvatars 0.2
    Michał Sadowski  

    Nie wiem czy zagraniczne portale mają szansę konkurowanie z “rodzimymi” bez jakiś większych przejęć. Nic dziwnego, że firmy zauważają polski rynek, bo jest on niemały (na tle innych krajów europejskich), i co ważniejsze userzy nie są aż tak w tyle za wyznaczającymi trendy stanami.

    @ Paweł Małkowski: też siedzę na Adobe onAir ;) Rewelacyjnie zorganizowana impreza.

  • MyAvatars 0.2
    hazan  

    Psychoza ? No to teraz skarciłeś połowę internetu za to, że lubią plotki..

  • MyAvatars 0.2
    nina  

    Odpowiednikiem flickr’a jest Odbitka.pl, która jest bardzo fajnym serwisem fotograficznym i, co najważniejsze, rodzimym.

    Czy naprawdę musimy gonić za wszystkim co amerykańskie i ślepo wierzyć że jest lepsze? Zdecydowanie nie!

    Jak to mówią – cudze chwalicie, a swego nie znacie ;)

  • MyAvatars 0.2
    Paweł M.  

    Ja już od dłuższego czasu (ponad 2 lata) mam pocztę w Yahoo! Polska ;] Tymczasem szkoda, że ten portal nie wszedł “w pelni” do nas – do kraju. Cd. poczty, to jest raczej w pełni spolszczona i w ogóle wszystko ładnie, pięknie gra ;p Pozdro.

Skomentuj