Nauczyliśmy się, że reklama jest kluczem do sukcesu. Nie wystarczy świetny pomysł i wykonanie – wywiad z twórcami Moople
Wczoraj przeczytałem u Pawła na blogu Techkultura, że Moople, polska wyszukiwarka muzyki, została sprzedana na Allegro za 3000 zł. Postanowiłem spytać jej twórców o szczegóły projektu, lekcje, jakie z niego wynieśli, oraz plany na przyszłość. Myślę, że tego typu zwierzenia początkujących przedsiębiorców mogą być bardzo wartościowe dla wszystkich startupujących. Jednocześnie zapoczątkowuję na Webstop dział wywiadów – to obok Recenzji startupów moja kolejna próba przybliżania Wam ciekawych, polskich projektów webowych oraz sylwetek ich twórców w ramach nakręcania Was do startupowania.
Bartek Raciborski, Webstop.pl: Na początek przedstawcie się i opowiedzcie o sobie. Czym zajmujecie się na co dzień? Czy Moople to Wasz pierwszy/jedyny projekt webowy?
Sebastian Humeniuk, Jarosław Kaczmarski, Moople.pl:
Jesteśmy studentami Politechniki Lubelskiej, jak łatwo się domyśleć na kierunku informatyka. Wcześniej zajmowaliśmy się wykonywaniem prostych stron na zlecenie oraz pracowaliśmy nad własnym serwisem z telewizją internetową. W tej chwili pracujemy nad dwoma projektami. Sebastian Humeniuk – www.moople.pl. Jarosław Kaczmarski – www.wideopedia.pl. W planach mamy jeszcze kilka pomysłów, które zamierzamy zrealizować. Jeśli się uda i będą z tego dochody to założymy firmę.
Skąd decyzja o sprzedaży Moople? Cena sprzedaży, 3000 zł, jest dosyć niewysoka.
Jest niewielka, ponieważ potrzebowaliśmy pieniędzy. Częściowo na bieżące wydatki, a częściowo na drobne inwestycje. Umowa jeszcze nie została podpisana, więc jakby ktoś chciał zainwestować to jesteśmy do poniedziałku otwarci na propozycje. Nie ukrywamy, że decyzję o sprzedaży podjęliśmy trochę pochopnie.
Jakie mieliście plany tworząc Moople? Jak sądzę sprzedaż serwisu na Allegro nie była od samego początku celem?
Plan był prosty – stworzyć najlepszą wyszukiwarkę mp3 na świecie. Nie ukrywamy, że wzorowaliśmy się na google, dodając własne pomysły.
Co się stało, że z tych planów zrezygnowaliście? Co poszło nie tak?
Kilka rozmów z inwestorami – wszystkie zakończone negatywnie. Pewien czas odwiedziny moople stały w miejscu. I chyba brak pieniędzy, które by wiele ułatwiły.
Czego nauczyliście się dzięki Moople? Czy możecie podzielić się jakimiś radami praktycznymi z osobami, które też próbują sił we własnych projektach?
Nauczyliśmy się, że reklama jest kluczem do sukcesu. Nie wystarczy świetny pomysł i wykonanie. Jeśli nie znajdzie się reklama wszystko będzie się strasznie powoli rozwijało lub po prostu stało w miejscu. Reklama i osiągnięcie tej masy krytycznej jest bardzo ważne w projektach internetowych.
Z praktycznych rad, to nie poddawajcie się od razu jak coś nie działa. W moople często coś przestawało działać, albo działało tak jak nie powinno i ciągle trzeba było nad tym siedzieć. To nie jest praca jednorazowa – zrobić, działa, zostawić. Nad tym trzeba siedzieć i jak własne dziecko, przewijać (odświeżać), karmić (reklamować), dbać o nie. Polecam też znaleźć minimum jedną osobę, która będzie mobilizowała, inaczej szybko znudzicie się i projekt odłożycie na zakurzoną półkę. Mobilizujący jest też na pewno fundusz inwestycyjny lub prywatny inwestor. Moople to też dowód na to, że nie ma czegoś takiego jak wyczerpanie tematu, pomimo dużej konkurencji, zawsze można zrobić coś lepszego.
Z jakimi największymi problemami technicznymi musieliście zmierzyć się przy tworzeniu serwisu?
Pod względem technicznym nie było zbytnio problemów. Czasem pewne źródła mp3 przestawały działać i musieliśmy to poprawiać, ale ogólnie serwis nie sprawiał jakichś dramatycznych problemów.
Jakie macie pomysły i plany na kolejne serwisy?
Myślimy nad następnym serwisem związanym z telewizją internetową oraz być może serwis społecznościowy dla konkretnej grupy odbiorczej.
Dziękuję za rozmowę.
Przeczytaj także:
- Recenzje startupów na Webstop
- Szczegóły architektury infrastruktury największych serwisów
- TubePlayer – playlisty z Twoją ulubioną muzyką, czyli YouTube w stylu WinAmpa
- Wyścig po iPhone 3G – od 22 sierpnia w Erze i Orange, oficjalnie
- Wyszukiwarka mp3 od Google – w Chinach
Komentarze (22):
Dyskusja na innych blogach (trackbacks):


nie wiem czy ktoś po skorzysta z tych odpowiedzi bo chłopaki praktycznie nic ciekawego nie powiedzieli.
Grzesiek, ale nie spodziewaj się przekazywania nie wiadomo jak dużej wiedzy i bogatych doświadczeń od studentów, którzy zrobili jak dotąd jeden projekt :) – o tym być może będą opowiadali za kilka lat (czego im życzę). O takie rzeczy można pytać weteranów.
Korzyści z takich tekstów to nie tylko twarda wiedza, ale też rzeczy miękkie typu podtrzymanie motywacji i potwierdzenie, że gdzieś tam sobie istnieją podobni ludzie do nas, robiący różne projekty, borykający się z takimi samymi problemami jak my, odnoszący mini sukcesy lub druzgocące porażki, tak jak my.
Weterani z sukcesami opowiadają głównie o swoich sukcesach, mało kto mówi o problemach i porażkach. Czytanie tylko o tym może w warunkach startupowych zniechęcać, bo mało który twórca w tej branży od razu ze swoim pierwszym projektem osiąga druzgocący sukces. Na drogę do zwycięstwa zwykle składa się wiele wcześniejszych porażek, dużo samozaparcia i siła do tego, żeby się nie zniechęcać potknięciami.
Dlatego warto moim zdaniem pokazywać sylwetki startupowców. Poza tym pisanie o samych weteranach z samymi sukcesami byłoby nudne. :)
Jak dla mnie, wywiady tego typu to super sprawa. Wystarczy mi już wywiadów z właścicielami naszej klasy, czy fotki. Rozmowy ze zwykłymi śmiertelnikami próbującymi sił w internecie są dla mnie dużo bardziej bliskie i przez to ciekawsze.
Bartek, jedna sprawa: czytanie dużej porcji tekstu pisanego italikami nie jest fajne.
Również gorąco popieram. Wywiad może nie odkrywa Ameryki, ale na pewno motywuje, podtrzymuje na duchu i pomaga ukierunkować działania.
Moim zdaniem świetna sprawa. Ja to bardziej chętniej czytałbym o porażkach różnych biznesów internetowych niż o jakiś spektakularnych sukcesach.
Nie mówię o pisaniu o weteranach ale o tych co mają coś do powiedzenia, na przykład chętnie przeczytał bym wywiad z ludźmi od afisz.pl . Projekt poległ jak widać – ale ciekawe jakie oni mają przemyślenia po nieudanej inwestycji.
@Maciej Łebkowski: Słuszna uwaga. Przyzwyczaiłem się do ładnie renderowanego tekstu na maku, u mnie ten italik wyglądał bardzo przyjemnie. Zerknąłem teraz jak to wygląda pod Windows i faktycznie ciężko się czyta. Zmieniłem, dzięki.
Również uważam, że warto posłuchać każdego, kto próbował zrobić coś więcej niż napisać projekt na etacie. Chłopaki zrobili coś swojego, spróbowali i na pewno kolejny projekt pójdzie im łatwiej. Pewnie wielu z nas bliżej do startupu ala moople.pl niż fotka.pl, stąd mniej interesują nas problemy typu przeciążone łącze, a bardziej jak wystartować i osiągnąć masę krytyczną.
PS Bartek – gratuluje pomysłu zarówno z wywiadami jak i z działem “Recenzje startupów”.
Wywiady to bardzo dobry pomysł!
Ten fragment wzbudził moje zaciekawienie:
“Umowa jeszcze nie została podpisana, więc jakby ktoś chciał zainwestować to jesteśmy do poniedziałku otwarci na propozycje. Nie ukrywamy, że decyzję o sprzedaży podjęliśmy trochę pochopnie.”
Poprawcie, jeśli się mylę, ale wydawało mi się, że sprzedaż na Allegro jest wiążąca.
Po ogłoszeniu informacji o sprzedaży serwisu otrzymaliśmy wiele propozycji zarówno dotyczących jego sprzedaży (za wyższą kwotę) jak i ofert inwestycyjnych. Fakt, umowa z allegro jest wiążąca, ale spróbujcie postawić się w naszej sytuacji – wybierzemy najlepszą propozycję,
Moople, IMHO, jesli osoba ktora kupila od Was na aukcji serwis nie bedzie chciala zrezygnowac z tego zakupu, to na nic zda sie tlumaczenie, ze to byla pochopna decyzja i nie bedziecie mieli zadnego wyboru (a kupujacy bedzie mogl sobie zrobic z serwisem co bedzie mu sie podobalo – przygarnac zainteresowanych inwestorow, sprzedac za dowolna kwote).
Umowa jest umowa i jesli sie nie dogadacie, to sprawa moze miec swoj final w sadzie cywilnym, niestety… :(
Nie jestem prawnikiem (ani nie gram takowego w serialu TV), ale wydaje mi się oczywiste, że jeśli sprzedacie serwis komuś innemu i osiągnie on duży sukces, zwycięzca aukcji z Allegro będzie mógł pewnego dnia ogłosić się prawowitym właścicielem i de facto przejąć serwis.
Tak więc, aby dobrze wyrolować zwycięzcę z Allegro nie wystarczy nie sprzedać mu serwisu – trzeba jeszcze nakłonić go do zrzeczenia się praw do niego, lub odstąpienia od zakupu na piśmie. W takiej sytuacji chyba lepiej sfinalizować sprzedaż i przejść do nowych projektów..
Samo to, że rozważacie głośno opcję wyrolowania nowego właściciela serwisu to koszmarny PR na przyszłość. Czy warto zamiast “ludzie, którzy zrobili Moople” mieć w historii “ludzie, którzy zrobili wałek na Moople”?
Poprawcie mnie, jeśli przesadzam :)
Stron tego typu są w Polsce setki, skrypt można kupić za 50 zł. Wierzyć się nie chce, że ktoś za to zaoferował 3000 zł.
Zdanie “Fakt, umowa z allegro jest wiążąca, ale spróbujcie postawić się w naszej sytuacji – wybierzemy najlepszą propozycję” to dla mnie cytat miesiąca.
@Gringo: dokładnie. Sam się dziwię dlaczego serwis został okrzyknięty mianem dobrego pomysłu, przecież jest to kolejny serwis z MP3-kami. Co gorsza dane są pobierane z zewnętrznych, krajowych wyszukiwarek i publikowane jako swoje – czyż to nie jest powód do określenia serwisu mianem przeciętnego?
P.S. Ciekaw jestem dlaczego podruby Google’a, MSN’a i podobnych nie są tak nazywane – w końcu są tym samym co Moople, publikacją cudzych zasobów pod własną nazwą.
Idąc tym tropem, można stwierdzić, ze wykop.pl jest wart tyle, co domena, bo przecież pligg jest za darmo.
Nie pisałem o oprogramowaniu, a o fizycznych zasobach. Moople nie ma swojej bazy, która przechowuje dane – w trakcie zapytania kieruje to samo zapytanie do innych, zagranicznych wyszukiwarek, pobiera wyniki i publikuje u siebie – nic więcej.
Jak już Gringo napisał taki skrypt można kupić już za 10zł – sam także sprzedaję własne produkcje tego typu, z tym, że za znacznie wyższą cenę. Nie jest ważna wartość oprogramowania czy domeny, ważne są dane, które serwis posiada, a tak naprawdę to nie posiada żadnych.
Ciekawe by bylo przeczytac co ma do powiedzenia kupujacy w tej calej transakcji. Zwlaszcza, gdy sie czyta: “Umowa jeszcze nie została podpisana, więc jakby ktoś chciał zainwestować to jesteśmy do poniedziałku otwarci na propozycje”. Chlopaki nie powazni!
ja bylbym zainteresowany zleceniem zrobienia dobrego serwisu web 2.0 kontakt 800@wp.pl
Chciałbym jeszcze dodać do dyskusji plagiat bądź niecne kopiowanie sprzedanego już produktu: soople.pl – paranoja :)
Jako jeden z dwu nowych właścicieli Moople.pl, chciałem poinformować o redesignie wyszukiwarki.
W niedalekiej przyszłości pojawią się także nowe funkcjonalności, mające za zadanie usprawnić wyszukiwanie muzyki.