Jedno z pierwszych przejęć blogów w Polsce, czyli Polygamia w Agorze

Bartek Raciborski
(22 lip 2008, 18:08)

Agora pochwaliła się dzisiaj przejęciem serwisu Polygamia. Nie byłoby to nic zasługującego na większą uwagę, gdyby nie to, że jest to chyba jedno z pierwszych (jeśli nie pierwsze) przejęć wśród polskich blogów. Bo Polygamia jest przecież – bardzo profesjonalnie prowadzonym – ale jednak blogiem, działającym na znanym większości blogerów silniku Wordpress.

Agora zasila w ten sposób stale rosnącą grupę swoich serwisów blogoidalnych oraz umacnia portfolio witryn poświęconym grom komputerowym: Gamecorner, Na przerwie czy Gry Online. Dodatkowo świeży podserwis Gry.Gazeta.pl ma zamiar grupować treści z wszystkich tych witryn.

Można polemizować, czy Polygamia to jeszcze blog, bo to przecież serwis bardzo profesjonalny i bogaty w treści. Dziesięciu autorów publikuje na nim kilkadziesiąt artykułów dziennie. Ale na podobnej zasadzie można polemizować nad serwisami typu TechCrunch, Engadget, czy setkami innych, przy których również pracują wieloosobowe zespoły na pełny etat. Są teksty? Są poukładane w strumieniu chronologicznym? Są komentarze? Są wyraziście zaprezentowani autorzy? Są własne opinie autorów odróżniające witrynę od typowo informacyjnych serwisów portalowych? Wszystko jest, więc mamy bloga. Może upraszczam, ale sam fakt, że do projektu ktoś podszedł profesjonalnie i z zaangażowaniem, nie sprawia, że trzeba mu odebrać prawo do nazywania się blogiem (czy Polygamia to w dalszym ciągu blog?).

Cenimy serwis i zachowamy jego unikalny newsowy charakter, uznany przez ekspertów, docierający do zaawansowanych graczy.
Paweł Wujec, dyrektor serwisów wertykalnych Agory

Po przejściu pod skrzydła portalu serwis ma wciąż zachować swój charakter – Agora nie ma zamiaru robić w Polygamii rewolucji, choć zapowiedziała przeniesienie go na własną platformę technologiczną. Czyli żegnaj Wordpress, witaj silniku Plotka.

To dla Polygamii wyróżnienie, że została zauważona przez Agorę. Działając pod jej skrzydłami, z jednoczesnym zachowaniem starego, specyficznego stylu i niezależności, mamy większe możliwości oraz dostęp do nowocześniejszych technologii. Chcemy być drogowskazem w Internecie, wskazującym na co warto zwrócić uwagę. Zbieramy i komentujemy najnowsze informacje, jak również oceniamy nowe gry. Nie boimy się mieć własnego zdania, które dzięki formule bloga, możemy przekazywać w nieco odmienny sposób.
Piotr Gnyp, Polygamia.pl

Profesjonalnie prowadzonych i posiadających wielu autorów blogów przybywa w Polsce coraz więcej. Wzorem blogów zza ocenaów, powstają wręcz całe sieci sieci typu Blomedia, czy niedawno uruchomiony Blogomaniak (ten drugi jest jednak prowadzony znacznie bardziej amatorsko) – blogi to nowe medium informacyjne, na którym już niedługo można będzie zarobić nie gorzej niż na klasycznie prowadzonych serwisach informacyjnych. Coraz częściej więc profesjonalnie prowadzone, pisane przez wielu autorów i publikujące kilkanaście-kilkadziesiąt artykułów dziennie, rodzime blogi trafiać będą na celownik większych wydawców.

Dlaczego pisząc o sieciach blogów nie wspominam o sieci blogoidów Agory albo o2? Dlaczego nazywam je obie blogoidami a nie blogami? W blogach równie ważny jak informacja jest również autor. W blogach chodzi o opinie, o czyjeś subiektywne spojrzenie. W blogoidach Agory i o2 autorzy zupełnie się nie liczą. Często podpisywani są jedynie inicjałami i tak naprawdę nikt nie zauważa nawet który tekst pisany jest przez którego autora. Gdy czytam TechCrunch zwracam uwagę na to, czy tekst pisze Mike Arrington czy Erik Schonfeld, bo każdy z nich jest na swój sposób wyrazisty, ma własny styl i sposób oceny poruszanych tematów. Często nawet, jeśli na początku nie sprawdzę autora, to w połowie artykułu mogę być prawie pewien kto go napisał. W blogoidach Agory i o2 autorzy kryją się za znaczkami typu MZ, pw, MMW i są ukrywani gdzieś w stopce tekstów – zupełnie nikt na nich nie zwraca uwagi i gdyby jednego dnia wymienić całą redakcję któregoś z tych blogoidów na zupełnie nową, prawdopodobnie nikt by nawet tego nie zauważył. Dlatego blogoidy, a nie blogi.

12 skomentuj
zasubskrybuj RSS bloga

Przeczytaj także:

Komentarze (12):

RSS komentarzy, Trackback

Dyskusja na innych blogach (trackbacks):

  • MyAvatars 0.2
    radek zaleski  

    bardzo się cieszę, że ktoś zauważył, że to jedno z pierwszych przejęć blogowych w Polsce. stworzenie odpowiedniego modelu współpracy z Polygamią zajęło nam sporo czasu, ale dzięki temu liczymy na zachowanie obecnej linii redakcyjnej.

    Polygamia.pl to serwis unikatowy na skalę światową, dość powiedzieć, że linkowano do niego z takich serwisów jak Kotaku – to tak, jakby techcrunch zalinkował do Webstopa.

    co autorów i polityki niepodpisywania się. nie zgodzę się, że jest to reguła. takie serwisy jak Pardon.pl, Politbiuro.pl czy Gamecorner.pl wymagają od autorów firmowania tekstów swoimi nazwiskami – i często te nazwiska wzbudzają żywą reakcję wśród czytelników. w tym sensie serwisy te starają się być prawdziwymi, na ile to możliwe w korporacyjnych warunkach, blogami.

    trafiasz jednak w sendo pisząc: “gdyby jednego dnia wymienić całą redakcję któregoś z tych blogoidów na zupełnie nową, prawdopodobnie nikt by nawet tego nie zauważył.”

    i to jest odpowiedź dlaczego większość serwisów jest anonimowa – duże firmy cenią przewidywalność. stawki internetowe, niestety, nie pozwalają zbyt długo utrzymać dobrych autorów, którzy częstą i gęstą zmieniają źródło zarobków na bardziej lukratywne – czyli papierowe. kiedy (jeśli?) to się zmieni, to i pojawi się więcej autorów z prawdziwego zdarzenia.

    ja się na przykład się podpisuje, bo o grach piszę raczej raczej dla przyjemności, a nie z obowiązków. no i pracy jak na razie zmieniać nie zamierzam;)

  • MyAvatars 0.2
    Bartek Raciborski  

    Jeśli pisząc o swoim podpisywaniu się i “wymaganiu firmowania swoim nazwiskiem tekstów” myślisz o podpisie “M.Z.” na Gamecornerze czy “Pardon TV” na Pardon albo “prot” na Politbiurze – to ja chyba nie wiem o czym piszesz ;-)

    Nie to, żebym szukał na siłę. Kliknąłem pierwsze lepsze teksty z góry w każdym z serwisów, które wymieniłeś.

    Oczywiście mam świadomość, dlaczego nie chcecie wyrazistych sylwetek autorów w swoich serwisach – Wasza decyzja biznesowa i ani jej nie neguję ani nie krytykuję. Po prostu odmawiam Wam miana blogów i uparcie używam terminu blogoidy. ;-)

  • MyAvatars 0.2
    radek zaleski  

    czepialstwo. oczywiście, mógłbym podpisać galerię zdjęć pełnym imieniem i nazwiskiem, ale to nie ma sensu. kto bloga śledzi, ten wie kto wrzucił.

    istotne (czyt. autorskie) teksty są firmowane:

    http://gamecorner.pl/gamecorner/1,86013,5478720,Myszy_wygina_za_piec_lat___twierdza_amerykanscy_naukowcy.html

    http://www.pardon.pl/artykul/5646/gosc_pietnuje_konkubinaty_kocia_lapa_drapie_do_krwi

    a na politbiurze, faktycznie, część jest niepodpisywana. szkoda:(.

  • MyAvatars 0.2
    Mikołaj  

    Bartek, nie zgodzę się z Tobą w klasyfikacji takich serwisów jako blogów. Polygamia i witryny jej podobne to właśnie specjalizowane serwisy tematyczne, a ich silnik jest sprawą trzeciorzędną.

    Możemy posłużyć się analogią “papierową”. Przenosząc bloga na papier otrzymujemy (mniej więcej oczywiście) dziennik. Zapiski osobiste, punkt widzenia na jakieś sprawy etc., ale w sumie niewiele więcej. Przenosząc na papier TechCruncha, Engadget czy Polygamię otrzymujemy magazyn z ciekawostkami, analizami, raportami, wywiadami etc.
    Owszem, granica nie jest ostra, ale IMHO nie ma co się łudzić, to nie jest przejęcie bloga tylko magazynu internetowego. Czego oczywiście gratuluję ;)

  • MyAvatars 0.2
    socin  

    Na Technoblogu wszyscy występują z imienia i nazwiska (oraz fotografii).

  • MyAvatars 0.2
    radek zaleski  

    Na Technoblogu wszyscy występują z imienia i nazwiska (oraz fotografii).

    niestety, jak pokazują dobitnie statystki, nieźli autorzy i wysoka jakość nijak nie gwarantują sukcesu takiego serwisu.

    polecam artykuł z najnowszego Forum.

  • MyAvatars 0.2
    ukasiu  

    Dlaczego usunięto kontrowersyjny post????

  • MyAvatars 0.2
    z  

    właśnie, waśnie – gdzie news o merlinie?

    NA RSS poszło…

    no chyba że jest deal zrobiony, o nie upublicznianiu do czasu załatania, w sumie ok.

    Tylko ,żeby była o tym wzmianka na Webstopie…

  • MyAvatars 0.2
    Bartek Raciborski  

    @ukasiu, z: Nie było żadnego dealu. News jest znowu dostępny, w uaktualnieniu opisałem powód zniknięcia.

Skomentuj