Wywiad z Tomaszem Kolinko z Szuku.pl – polskiego startupa w finale SeedCamp
O finalistach SeedCamp oraz o tym, że są wśród nich dwa polskie zespoły pisali już chyba wszyscy. O Adtaily praktycznie nic nie wiem, ale Szuku.pl to bardzo ciekawie zapowiadająca się wyszukiwarka ludzi. O projekcie Szuku i przygodzie z SeedCamp porozmawiałem z Tomaszem Kolinko, CEO Soylent Systems.
Bartek Raciborski, Webstop.pl: Przede wszystkim gratuluję wygrania SeedCamp. Trudno było?
Tomasz Kolinko, CEO Soylent Systems: Na razie jesteśmy finalistami – teraz z dwudziestu zespołów będzie wybranych pięciu zwycięzców. Czy było trudno? Na pewno dużo emocji przed samą prezentacją. Trzy minuty to bardzo mało na pokazanie swojego produktu.
Opowiedz w kilku słowach o Szuku.pl. Czym jest Wasz projekt, co takiego nowego robicie?
Konstruujemy semantyczną wyszukiwarkę ludzi. Będzie dysponować kilkoma bardzo ciekawymi algorytmami służącymi do grupowania i analizy wyników.
Czy Szuku.pl jest przeznaczone tylko na rynek polski czy jednak chcecie robić to globalnie? Czy SeedCamp inwestuje w takie lokalne przedsięwzięcia?
Wyszukiwarki to globalna branża. Zaczynamy od Polski, bo łatwiej jest opanować lokalny zakątek sieci, a potem przygotujemy wersję międzynarodową.
Na jakim etapie jesteście?
Od trzech tygodni robimy zamknięte beta testy. Algorytmy wymagają jeszcze doszlifowania, podobnie i skalowalność. Wstępne wyniki pokazują, że wyniki potrafią być bardzo ciekawe. Do końca września chcielibyśmy mieć około trzystu testerów.
Jak długo pracowaliście nad projektem? Czy był to Wasz jedyny projekt czy rozwijany był “po godzinach”?
Moje pierwsze podejście do wyszukiwarki to rok 2001 – nawet wypowiedziałem się wtedy na jej temat w TVP. Szuku Michał zaczął pisać około roku temu, ja dołączyłem do projektu cztery miesiące temu. Od trzech miesięcy pracujemy full-time.
Jeśli chodzi o inne projekty: to jest nasze czwarte wspólne przedsięwzięcie. Jak na razie największe. Poprzednie to m.in. polski klon del.icio.us (2 lata temu), czy inteligentne boty (rok temu).
Porozmawiajmy o SeedCamp. Skąd pomysł aplikowania właśnie tam? Czy rozmawialiście już wcześniej z innymi inwestorami?
Obracamy się w środowisku, więc siłą rzeczy przy okazji poruszyliśmy temat z paroma osobami. Z nikim jeszcze nie rozmawialiśmy na ten temat na poważnie – jeszcze dwa miesiące temu nie było aż tak dużo do pokazania.
Jeśli chodzi o SeedCamp – uważam, że idealnie dopasowaliśmy się w czasie. Seedcamp oferuje dokładnie to, czego my potrzebujemy, dla przedsięwzięć, które są dokładnie w naszej pozycji. W ciągu nadchodzącego tygodnia będziemy mieć okazję wyciągnąć wiedzę od bardzo doświadczonych osób, zaś tydzień zakończy się pięciominutową prezentacją oraz dziesięcioma minutami Q&A.
Jeśli dobrze pójdzie, to otrzymamy zaproszenie na trzy miesiące w londynie i 50.000 € inwestycji w zamian za 5-10% projektu.
W całym długim formularzu zgłoszeniowym SeedCamp jakie pytania sprawiły Wam najwięcej kłopotu? Czy któreś z Waszych odpowiedzi były szczególnie błyskotliwe, przewrotne lub w jakiś inny sposób niestandardowe i sądzicie, że to mogło Wam pomóc w zakwalifikowaniu się dalej?
Powiedziałbym, że pytania o model biznesowy. Brakuje nam konkretnych danych związanych z wielkością rynku, oraz dowodu na to, że nasz model biznesowy jest właściwy.
Zostaliście zaproszeni do Londynu jako jeden z 40 startupów na coś w rodzaju castingu. Opowiedz jak to wyglądało.
Panel dwunastu inwestorów przez cały dzień słuchał prezentacji projektów. Każdy projekt miał dziesięć minut: trzy na prezentację, siedem na pytania i odpowiedzi. W naszym przypadku było to trzy minuty prezentacja, trzy pytania i odpowiedzi, oraz live demo w ciągu jednej minuty :)
Pytania nas zaskoczyły – przygotowaliśmy się na odpowiadania na wszystkie pytania związane z biznesem (konkurencja, model itp), zamiast tego inwestorzy pytali o techniczne aspekty (nasze i konkurentów). Najwyraźniej kwestie tego jak zarobimy były dla nich jasne i chcieli upewnić się, że potrafimy dostarczyć back-end.
Najtrudniejsze pytanie jakie Wam zadano?
O jednego z konkurentów, którego znaliśmy, ale nie aż tak dokładnie.
Czy w wyniku SeedCamp, pytań jakie Wam zadawano i feedbacku, wpadliście na jakiś nowy pomysł, jakieś rewolucyjne zmiany w Waszym produkcie?
Feedback będzie w najbliższym tygodniu. Pytania nie skłoniły nas szczególnie do przemyśleń, ale cała sytuacja dodała nam dużo pewności siebie i pomogła skonsolidować zespół.
Wieści o zakwalifikowaniu się przyjęliśmy szampanem i spacerkiem nad Tamizą.
Jakaś rada dla wszystkich, którzy chcieliby spróbować swoich sił w SeedCamp za rok?
Zadzwonić do nas ;) A na poważnie – solidne przygotowanie, rozeznanie w rynku i dyskusja o pomyśle z osobami z zewnątrz. To niesamowite ile daje bezustanne opowiadanie o projekcie kolejnym osobom. Każdy słuchacz dorzuca coś nowego do projektu.
Jeszcze raz gratulacje i dziękuję za rozmowę. Powodzenia!
Na prawdziwe gratulacje przyjdzie czas gdy projekt zacznie zarabiać :) Dzięki.
–
Więcej o Szuku znajdziecie na ich blogu.

Przeczytaj także:
- Polskie startupy w finale SeedCamp – gratulacje dla Soylent Systems i Adtaily (uaktualnienie)
- Zaproszenia do Szuku.pl do wzięcia
- Seedcamp – ostatni dzień
- Maratończycy wystartowali na HackFest Poznań
- Seedcamp: 260 aplikacji w tym przynajmniej 3 z Polski
Komentarze (2):
Dyskusja na innych blogach (trackbacks):


gratulacje dla Szuku.pl, może w końcu doczekamy się projektu na światowym poziomie, który zdobędzie popularność takża za granicą naszego kraju