Smava – nowy serwis z pożyczkami P2P

Bartek Raciborski
(6 sty 2009, 18:39)

Kilka chwil temu wystartowała Smava – kolejny polski serwis z pożyczkami społecznościowymi. Szum w branży towarzyszący premierze trzech pierwszych serwisów tego typu nieco już przycichł i nie czytam już o nich tak często jak wcześniej. Czy prawie rok po premierze Kokosa, Monetto i Finansowo kolejny gracz może jeszcze czymś zaskoczyć?

Smava to polski oddział funkcjonującego już od prawie dwóch lat, niemieckiego Smava.de, który jak dotąd udzielił pożyczek na kwotę kwotę przekraczającą 6 mln euro, więc ich doświadczenie na rynku pożyczek P2P jest spore – tym bardziej, że polski oddział tworzy Arek Hajduk, tworzący wcześniej serwisy z pożyczkami społecznościowymi w Danii (FairRates.dk) i Kanadzie (IOU Central).

Smava najwyraźniej chce wygrać z konkurencją profesjonalizmem i lepszym dbaniem o bezpieczeństwo transakcji. Stworzony specjalnie dla Smavy przez Biuro Informacji Kredytowej model ratingowy określa dziewięć różnych poziomów wiarygodności pożyczkodawców, dla których obliczono prawdopodobieństwo wystąpienia niespłacalności. To pozwala inwestorom z góry przewidzieć, że np. 2% udzielonych pożyczek nie będzie spłaconych i – jeśli zastosują się do rekomendacji i podzielą swoją inwestycję na przynajmniej 20 kontrahentów – będą mogli zweryfikować swoje oczekiwania i prognozy zysku z góry uwzględniając problemy ze spłacalnością. Tak duża skala ratingu, której towarzyszą konkretne prognozy niespłacalności, na pewno pozwoli inwestorom bardziej świadomie lokować pieniądze. O ile oczywiście przygotowane przez BIK i podawane przez Smava procentowe prognozy niespłacalności okażą się być dobrze obliczone.

Oprócz weryfikacji tożsamości i dochodów pożyczkobiorców oraz określania prawdopodobieństwa, że nie spłacą pożyczki, Smava obiecuje zająć się windykacją niespłacanych kredytów. To właśnie m.in. na brak działań windykacyjnych jeszcze niedawno narzekali inwestorzy Monetto. Smava zapowiada zajęcie się windykacją każdej pożyczki z opóźnioną spłatą. Już po kilku dniach opóźnienia odsetki rosną do czterokrotności stopy lombardowej (26%) a niesolidny pożyczkobiorca będzie nękany monitami co dwa dni. Po 60 dniach oraz kilku próbach kontaktu pracowników Smava z dłużnikiem, windykacja ma być zlecana jednej z większych firm windykacyjnych w kraju.

Cały proces wydaje się być bardziej zorganizowany niż u konkurencji i potencjalni inwestorzy chyba mogą czuć się w Smava bezpieczniej niż u konkurencji, ale czy to wystarczy żeby dogonić funkcjonujące już serwisy, z których każdy udzielił już pożyczek na ponad 4 mln złotych? I wreszcie – czy w Polsce jest miejsce na tyle serwisów z pożyczkami P2P? Czy cała czwórka przetrwa do końca roku? Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy mieli najwięcej serwisów z pożyczkami społecznościowymi w przeliczeniu na liczbę mieszkańców lub internautów.

24 skomentuj
zasubskrybuj RSS bloga

Przeczytaj także:

Komentarze (24):

RSS komentarzy, Trackback

Dyskusja na innych blogach (trackbacks):

Skomentuj