Artykuły z kategorii: opinie

« Poprzednie wpisy Następne wpisy »

Fatalna sytuacja na giełdach, o której słyszycie wszędzie dookoła nawet jeśli nie interesujecie się gospodarką spowodowała, że na amerykańskich giełdach przez bite pół roku nie zanotowano debiutu żadnej firmy IT wspieranej przez fundusz VC.

Śmierć technicznych IPO w 2008

Ostatnią firmą technologiczną, w którą wcześniej zainwestowały VC, a która weszła na giełdę, była ArcSight, która zadebiutowała na parkiecie w lutym. Do zeszłego piątku była to jedyna taka firma od początku roku – podczas gdy w zeszłym roku na giełdzie zadebiutowało aż 47 firm IT wspieranych przez VC. Ta dysproporcja obrazuje, w jak fatalnym stanie znajduje się giełda – fundusze boją się wypuszczać swoje spółki portfelowe na rynek z powodu niższych wycen niż jeszcze rok temu i chyba jeszcze bardziej w obawie przed spadkiem wyceny już po debiucie.

Owe pół roku to pierwsza tak długa przerwa od 30 lat – nic więc dziwnego, że piątkowego debiutu Rackspace wyczekiwała cała branża. Nie tylko inwestorzy oraz firmy szukujące się na giełdę, ale też i startupy szukające dopiero finansowania. czytaj dalej »

czytaj całość
2 skomentuj

Dziś wszyscy piszą o tym, że Google kupiło Omnisio i wraz z tymi informacjami przewija się kwota 15 mln dolarów. Mnie zaś – i z moich dzisiejszych rozmów wynika, że nie tylko mnie – zastanawia, za co tak naprawdę Google tyle zapłaciło.

Bo przecież Omnisio to nieskomplikowany produkt, który stworzyło trzech chłopaków w trzy miesiące. Gdyby chodziło o sam produkt, trzech programistów YouTube byłoby w stanie stworzyć podobny w krótkim czasie. Bo przecież oglądalność serwisu jest znikoma, a w dodatku po początkowym skoku związanym z dobrym marketingiem serwisu wywodzącego się z YCombinator, ruch na witrynie zaczął maleć. Zatem skoro wykluczamy produkt i jego popularność… co tak naprawdę kupiło Google? czytaj dalej »

czytaj całość
8 skomentuj

Grzegorz Marczak na AntyWeb zadał kilka pytań i postawił kilka tez odnośnie polskiego rynku finansowania przedsięwzięć webowych, z naciskiem na fundusze typu venture capital. Jest to temat bardzo bliski moim zainteresowaniom i niejednokrotnie już o finansowaniu pisałem, bardzo chętnie więc dorzucę moje trzy grosze.

Dla pełnej przejrzystości informuję, że jestem związany z inkubatorem/funduszem typu seed Venture Incubator (piszę tak za każdym razem gdy na Webstop poruszam tematy krzyżujące się z moją działalnością zawodową).

Dlaczego polskie VC nie inwestują w młode, internetowe biznesy? czytaj dalej »

czytaj całość
14 skomentuj

Nowe Gadu-Gadu, czyli wiele szumu o (prawie) nic

Bartek Raciborski
(1 lip 2008)

Wczorajsza, oficjalna premiera wersji beta nowego Gadu-Gadu, rozniosła się echem po blogosferze. Już od jakiegoś czasu wyczekiwano nowej wersji komunikatora, po wcześniejszych, stopniowo dawkowanych przeciekach. Gadu-Gadu wersja ósma, Nowe słońce w Gadu-Galaktyce, najbardziej rewolucyjna wersja najpopularniejszego w Polsce komunikatora, pojawia się na rynku z szumem i impetem, zapowiadana przez producenta jako Wielki Przełom. Jak jest naprawdę?

Innowacja a’la Microsoft

Nowa wersja faktycznie wprowadza kilka funkcjonalności. Najciekawsze i najistotniejsze to jedno okno rozmów z przełączalnymi kartami (nazywanymi zakładkami), automatyczne aktualizacje programu do nowych wersji, wyszukiwanie kontaktów, obsługa unicode i wreszcie jako takie zabezpieczenie hasła użytkownika (dotychczas dosyć łatwo można było wykraść je z pliku profilu).

To takie “innowacje” w stylu Microsoftu czytaj dalej »

czytaj całość
8 skomentuj

O rzekomym exodusie pracowników z Yahoo

Bartek Raciborski
(24 cze 2008)

Ostatnio modne jest śledzenie kto z kluczowych pracowników odszedł z Yahoo. Ot choćby w zeszłym tygodniu AntyWeb pisał o tym, że z Yahoo odeszli twórcy Flickr i del.icio.us, a Internet Standard o odejściu kilku osób, w tym Qi Lu, odpowiedzialnego m.in. za Yahoo Maps i autora wielu patentów Yahoo – że wymienię tylko dwa takie teksty. Tekstom zazwyczaj towarzyszą dramatyczne tytuły takie jak “Kolejni eksperci odchodzą z Yahoo” czy “Yahoo krwawi coraz mocniej”.

Wielu dopatruje się w tych odejściach reakcji na niepewną przyszłość firmy w związku z próbami przejęcia firmy przez Microsoft oraz przepychankami na linii zarząd-część akcjonariuszy. Ja jednak twierdzę, że nie ma tu dużego związku. czytaj dalej »

czytaj całość
6 skomentuj

Mike Arrington zrobił kawał analitycznej roboty i spróbowal oszacować wartość serwisów społecznościowych na podstawie ich potencjalnych przychodów z reklamy. W tym celu sprawdził wartość wydatków na reklamę w przeliczeniu na użytkownika internetu w poszczególnych krajach i zastosował ją jako wagę do ilości użytkowników serwisów społecznościowych pochodzących z tych krajów.

Czyli jeśli dwie sieci posiadają po milion unikalnych użytkowników odwiedzających je co miesiąc, ale jedna z nich działa w kraju, gdzie przeciętne wydatki na reklamę w przeliczeniu na użytkownika są dwa razy większe niż kraj operowania drugiej, to ta pierwsza powinna być wyceniona dwukrotnie wyżej.

Ważony ranking wartości serwisów

Bazując na tych założeniach Mike wziął pod lupę 25 serwisów społecznościowych, w tym polską naszą-klasę. czytaj dalej »

czytaj całość
2 skomentuj

Podsumowanie TMT.Communities’08 (uaktualnienie)

Bartek Raciborski
(13 cze 2008)

Skoro zapowiadałem na blogu konferencję TMT.Communities’08, to wypada ją również podsumować.

  • Michał Faber z Biznes.net opowiedział swoją historię i zapowiedział nową wersję serwisu
  • pani z GPW opowiedziała o kilku webowych serwisach tworzonych przez GPW.
  • Andreas Bauer z Belysio poreklamował trochę swój produkt
  • Mike Butcher z TechCrunch UK powiedział trochę o wszystkim i o niczym – głownie powymieniał nazwy sieci społecznych.
  • John Lindsay z firmy doradczej (WON) przez pół godziny w kółko mówił o tym, że żeby sprzedawać reklamy trzeba mieć nie tylko ruch, ale też wiedzieć kto go generuje (targetowanie) – całość do streszczenia w 15 sekund.
  • Piotr Czublun i Anna Kobylańska z CMS Cameron McKenna jako jedyni mówili konkretnie i ciekawie (o tym poniżej).
  • A potem były dwa panele dyskusyjne, w których wreszcie pojawili się na chwilę ludzie, którzy faktycznie i własnoręcznie robią web: Łukasz Banach z Monetto, Maciej Koper z Przeznaczeni.pl i Maciej Popowicz z Nasza-klasa. Ale i tak byli w mniejszości, przytłoczeni przez venture capitalistów i konsultantów. czytaj dalej »
czytaj całość
41 skomentuj

Za ile sprzedano Naszą-klasę? Ile jest warta?

Bartek Raciborski
(11 cze 2008)

Nie, nie napiszę Wam ile kosztowały Forticom udziały kupione w Naszej-klasie. Analitycy cytowani przez media szacują wycenę firmy na 200 mln zł. Arrington pisze już tak, jakby to był fakt, a nie szacunki – prawdopodobnie zagubiło się to gdzieś w tłumaczeniu. Grzesiek z AntyWeb wywołuje mnie do tablicy, pisząc:

W każdym razie nasza klasa raczej nie zarobiła miliardów na jakie szacował jej wartość Bartek z webstop.
Grzegorz Marczak, AntyWeb.pl

Nawiązuje oczywiście do moich niedawnych wycen polskich biznesów webowych. Odpowiadam więc.

Uważny czytelnik zauważył na pewno, że pisałem o perspektywicznej wycenie NK w przyszłości. Cytuję: “być może w przyszłym [roku], wszak wciąż jeszcze mocno się rozwijają jako firma”. Wciąż podtrzymuję swoją wycenę NK w perspektywie roku-dwóch na 1 miliard złotych. czytaj dalej »

czytaj całość
10 skomentuj

money Artur Kurasiński rozpoczął bardzo ciekawy temat wycen polskich biznesów online. Na początku miałem zamiar dodać swoje trzy grosze w komentarzach u Artura, ale zacząłem pisać i zrobiło się tego bardzo dużo, postanowiłem więc napisać to tutaj. Z góry zastrzegam, że nie jestem analitykiem finansowym i są to tylko moje prywatne przemyślenia, które w żadnym wypadku nie powinny być podstawą do podejmowania jakichkolwiek decyzji inwestycyjnych (np. w przypadku firm notowanych aktualnie na giełdzie lub w przypadku przyszłych debiutów giełdowych).

Artur pisze o wycenach o2.pl na 500 mln zł oraz Fotka.pl na 200 mln, a następnie cytuje Michała Fabera i Rafała Agnieszczaka, których zapytał o wyceny polskich biznesów webowych. Polecam przeczytać cały tekst, mimo iż cała trójka właściwie unika udzielenia odpowiedzi na pytanie. A teraz moje trzy grosze. czytaj dalej »

czytaj całość
16 skomentuj

paypal.png PayPal, chyba najbardziej znany pośrednik płatności w internecie, od dziesięciu dni ma w swoich formularzach błąd uniemożliwiający przeprowadzenie niektórych typów transakcji. Błąd jest z rodzaju tych banalnych – w formularzu rejestracji nowego użytkownika, który próbuje kupić subskrypcję jakiejś usługi (płatność cykliczna), nie można wybrać innego kraju niż domyślny. Po wybraniu dowolnego innego kraju formularz przeładowuje się (po to, żeby pokazać nową listę wyboru regionu/stanu/województwa), ale zamiast nowo wybranej pozycji powraca do stanu początkowego, czyli domyślnego kraju. Czyli kupujący spoza USA nie są w stanie dokonać transakcji (ew. spoza kraju, w którym ulokowany jest sprzedawca – nie jestem pewien jaki kraj jest wyświetlany domyślnie). czytaj dalej »

czytaj całość
3 skomentuj
« Poprzednie wpisy Następne wpisy »