Artykuły otagowane: startupy
« Poprzednie wpisyMój nowy projekt: CitySniper.pl
CitySniper to serwis, w którym codziennie możesz znaleźć ciekawe oferty z rewelacyjnymi rabatami na rozmaite usługi w Twoim mieście – restauracje, spa, rozrywkę i inne usługi taniej od 40% do nawet 80%. Startujemy w trzech miastach: Warszawie, Krakowie i Wrocławiu, a wkrótce zaczną przybywać nowe.
Serwis realizuje ideę grupowych zakupów – dzięki dużej liczbie osób chcących kupić daną ofertę, usługodawcy są w stanie zaoferować duży rabat ilościowy. CitySniper wyszukuje atrakcyjne miejsca, w których warto być – dobre restauracje, salony fryzjerskie, kosmetyczne, spa, kluby fitness i wszelkiego rodzaju inne miejsca, w które każdy uwielbia chodzić – i zdobywa dla swoich użytkowników atrakcyjną ofertę rabatu. Jeśli zbierze się odpowiednia liczba osób chętnych skorzystać ze zniżki, oferta staje się ważna i użytkownicy kupują kupon na daną usługę za pół ceny lub nawet mniej. Z takim kuponem udają się potem do usługodawcy i np. jedzą za 100 zł w restauracji podczas gdy za kupon zapłacili 50 zł. czytaj dalej »
e-biurko nie jest projektem bardzo nowym, ma już kilka miesięcy, ale jak dotąd chyba mało kto o nim pisał, a przynajmniej w Google nie ma wielu śladów. Ja trafiłem na niego dzięki Powebkach (o Powebkach napiszę Wam jutro) – i bardzo mi się spodobał.
e-biurko to najzwyklejszy w świecie klon Backpacka od 37signals, za to klon zrobiony przyzwoicie i w przeciwieństwie do oryginału – darmowy (oraz po polsku, co dla niektórych może mieć znaczenie). czytaj dalej »
Wakacyjna szkoła startupowania Rafała Agnieszczaka
Pojawiła się ciekawa inicjatywa Rafała Agnieszczaka i firmy Kreativ, Startup School. Twórcy Fotki, Świstaka, Finansowo, Salon.pl czy Media2 chcą wspomóc 15 dwuosobowych zespołów, zapewniając im miejsce do pracy, wsparcie programistów i menedżerów projektu oraz spotkania z ekspertami z dziedzin takich jak SEO, SEM, marketing szeptany, PR, skalowanie, zakładanie własnej firmy, itp. Całość przywołuje skojarzenia z Y Combinator, ale tylko na pierwszy rzut oka.
Przede wszystkim, Startup School czeka na zespoły koniecznie dwuosobowe, w których jedną osobą będzie programista, a drugą osoba biznesowa (zgłaszać mogą się również pojedyncze osoby, ale zostaną im wtedy dobrane osoby uzupełniające ich kompetencje). Najistotniejszym jest jednak to, że nie jest to konkurs na startupy – bardziej kuźnia odpowiednich osób, które byłyby w stanie startupa zrobić. Nie trzeba zgłaszać się z konkretnym pomysłem – wystarczą dwie osoby chętne do zrobienia czegoś i rokujące nadzieję, że będą się do tego nadawać. Jeśli przyjdą bez pomysłu, wybiorą sobie jakiś pomysł spośród przygotowanych przez Kreativ i postarają się go zrealizować. czytaj dalej »
Elevator pitch WrapMail.com kontra WrapMe.pl
Pisałem przed weekendem o elevator pitch i na przykładzie prezentacji Wrapme pisałem o tym, jak tego nie robić. Wpadł mi właśnie ręce pitch od WrapMail, który wydaje się być pierwowzorem, na którym Wrapme się wzoruje, oferującym dokładnie taką samą usługę. Polecam obejrzeć.
Może nie jest to najlepszy elevator pitch jaki widziałem, ale jest naprawdę całkiem niezły. Bez zbędnego lania wody, krótko i konkretnie opowiada o tym czym zajmuje się firma. Do tego wyraziście – absolutnie nie trzeba się domyślać na czym usługa miałoby polegać. Podkreśla zalety i zysk jaki można osiągnąć dzięki temu rozwiązaniu. Przede wszystkim – wzbudza zainteresowanie usługą. Porównajcie to sami z polskim copycatem. Jest różnica?
Lookr.tv zaczyna gromadzić wizytówki startupów w formie elevator pitch. To moja ulubiona forma. Po obejrzeniu/przeczytaniu o setkach “rewolucyjnych i innowacyjnych” startupów, z których większość nie wnosiła zupełnie nic nowego, naprawdę cenię sobie możliwość posłuchania o czymś tylko przez minutę – jeśli przez ten czas projekt zdąży mnie zainteresować, będę pierwszym, który rzuci się do dalszych materiałów. Dlatego trzymam kciuki za inicjatywę i życzę, żeby nie skończyła ona jak kilka podobnych (które chyba przeszły już do historii).
Pierwsze dwa pitche na Lookr.tv pochodzą z ostatniego Democampu i oczywiście muszę się czepić (próbowałem się powstrzymać, ale nie mogłem), choć tak naprawdę nie o czepianie tu chodzi, tylko o feedback i rady. czytaj dalej »
Parę dni temu zakończyła się akcja Milion na Startup, organizowana przez Money.pl i mająca na celu znalezienie przez firmę projektów wartych zainwestowania. Poprosiłem Lecha Piekarskiego z Money.pl, członka jury Miliona na Startup, o podsumowanie akcji.
Bartek Raciborski, Webstop.pl: Akcja dobiegła końca. Możecie zdradzić jak efekty?
Lech Piekarski, Money.pl: Efekty akcji Milion na Start-up zorganizowanej przez Money.pl przerosły nasze najśmielsze prognozy. Okazuje się, że polscy przedsiębiorcy internetowi są niezwykle zainteresowani pozyskaniem inwestora branżowego wraz z całym wsparciem którego udziela po inwestycji. Jesteśmy w trakcie dokładnego analizowania wszystkich zgłoszeń. Autorów najlepszych projektów zaprosimy wkrótce na prezentację przed Jury.
Otrzymaliście dużo zgłoszeń? Jak dużo sensownych? czytaj dalej »
Twój pomysł na startup jest warty 12,50 zł (z VAT)
Zupełnie rozbrajają mnie ludzie, którzy myślą, że ich genialne pomysły na nowe startupy są cokolwiek warte. Ba, bardzo dużo warte. W skrytości kiszą je w szufladach lub w głowach, wierząc, że jeśli zdradzą je światu stracą grube miliony.
Otóż niestety, bardzo mi przykro. Wasze genialne pomysły są nic nie warte. Pomysły ogólnie są tanie. Jeśli zatrudnić na etacie wymyślacza pomysłów dowolnego niegłupiego człowieka z naszej branży i kazać mu wymyślać pomysły przez osiem godzin dziennie, w miesiąc stworzyłby kilkadziesiąt idei równie genialnych jak ten Wasz jedyny. A jeśli nie wierzycie, to postawcie na tym miejscu siebie – czy ktoś taki jak Wy nie byłby w stanie stworzyć wielu genialnych pomysłów, gdyby tylko tym się zajmował przez osiem godzin dziennie? No przecież każdy z Was by dał radę. Czy to oznacza, że Wasze możliwości to 2,4 mld zł rocznie (skromne 20 pomysłów miesięcznie wartych 10 mln każdy)? Raczej nie. Ile Wasze idee są w stanie dla Was zarobić leżąc zakurzone w szufladzie? czytaj dalej »
Spieszcie się kopiować pomysły z TechCrunch50
Zakończone właśnie dwie kalifornijskie konferencje, TechCrunch50 i DEMOfall08 to kuźnia świeżych pomysłów i nowych rozwiązań. Obie są platformą dla nowych startupów, pozwalającą im pokazać się i wypromować. O ile TechCrunch50 zbiera najlepsze projekty i zarabia na sponsorach i uczestnikach konferencji (projekty prezentują się za darmo), tak DEMOfall kasuje całkiem spore kwoty od prezentujących się projektów – jednak oba wydarzenia zawsze obfitują w wiele ciekawych produktów, którym warto się przyjrzeć. czytaj dalej »
Milion na startup od Money.pl
Twórcy Money.pl, którzy już od jakiegoś czasu inwestują w nowe, ciekawe pomysły (MyStock, Favore, BusinessClick, e-prawnik), postanowili część swoich środków na inwestycje zagospodarować w formie konkursu.
Milion na startup to nowa inicjatywa wrocławskiego serwisu, która ma wyłonić projekt, lub kilka projektów, wartych zainwestowania. Akcja trwać będzie całe trzy miesiące – termin nadsyłania zgłoszeń to koniec listopada. Z wywiadu z Arkiem Osiakiem, prezesem Money.pl, oraz mojego wypytywania na wczorajszym HackFest (obecny był też ktoś z Money.pl) wynika, że organizatorzy są bardzo elastyczni.
Niekoniecznie musi to być milion na jeden startup, jeśli więc Wasz projekt wymaga mniejszych środków, to również jest konkurs dla Was – aczkolwiek jeśli jest to rząd wielkości mniej to już chyba nie. Pytań odnośnie konkursu Milion na startup pada bardzo dużo, więc spodziewam się wkrótce trochę więcej informacji od organizatorów.
Money.pl to firma, która powstawała ponad dziesięć lat temu, więc droga od garażowego bootstrapowania (czy może raczej poddaszowego) do funkcjonowania jako duża, prężna firma, jest im bardzo dobrze znana, a ich doświadczenia równie wartościowe jak ich pieniądze – zwłaszcza, że firmę od samego początku aż do dzisiaj tworzą ci sami ludzie. O tej drodze na Grill IT opowiadał Arek Osiak, twórca serwisu:
Maratończycy wystartowali na HackFest Poznań
Na szybko tylko napiszę, że HackFest wystartował. Dziesięć grup programistów siedzi tu dookoła i ciężko pracuje nad kodem. Ktoś zapowiedział relacje na blipie i flakerze, choć na razie jest tam cicho. Maciek Budzich biega z kamerą, więc na pewno będzie fajna relacja video, a ja strzeliłem na szybko kilka fotek (więcej na Flickr, jeszcze więcej jutro):
Na zdjęciu team szuku, który kilka godzin temu wrócił z Londynu z finału SeedCamp.
Uaktualnienie: Więcej zdjęć zrobiła Alicja.



